Dodaj do ulubionych

Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjnych

22.08.25, 09:28
to dla mnie szukanie toalet. Mam teraz trochę wolnego, więc jeżdżę z synami na dłuższe i krótsze całodzienne wycieczki po okolicy. Dostęp do toalety to dramat. Owszem, są w atrakcjach turystycznych czy muzeach, ale zwiedzanie miasteczek czy pobyt w jakimś parku to niemal pewny brak toalety. Łapię się na tym, że unikam picia podczas takich wyjazdów i boję się wejsc gdzieś na kawę, bo godzinę po kawie mam pełny pęcherz.
Wczoraj był hit. Pojechaliśmy zwiedzać jakiś stary klasztor na Dolnym Śląsku. Zwiedzilismy, pora na szukanie toalety i zonk. Owszem, była, ale z automatem klamkowym przyjmującym wyłącznie dwuzłotówki. 🥴 Monet o tym nominale w portfelu brak, pani w kawiarni klasztornej kategorycznie odmówiła rozmienienia, żetony na toaletę przysługiwały wyłącznie klientom tejże kawiarni, ale my nie chcieliśmy nic jeść ani pić. Zaproponowałam pani blika za trzy żetony, ale też odmówiła. Wysikaliśmy się w jakichś krzakach poza murami klasztoru i sądząc po liczbie walających się zużytuch chusteczek, nie byliśmy jedyni. Porażka.
Władze mojego miasta poszły niedawno po rozum do głowy i postawiono we wszystkich miejskich parkach toi toie, w miarę czyste, regularnie opróżniane i wyposażone w krany z wodą i mydłem. Niestety poza parkami nadal brakuje szaletów, nawet w tętniącym życiem ścisłym centrum.
Obserwuj wątek
    • heca007 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 09:52
      I tak jest lepiej niż kiedyś kiedy rządziło- panie na prawo, panowie na lewo! tongue_out A w lasach rosły papierzaki. Teraz w desperacji pewnie byś kupiła coś do picia i weszła do kawiarnianego kibelka. Kiedyś nie było co kupić i gdzie wejść wink
    • kanga_roo Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 09:54
      dla podróżujących samochodem (prywatnie i służbowo) wybawieniem są stacje benzynowe smile
      • riki_i Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 10:21
        kanga_roo napisała:

        > dla podróżujących samochodem (prywatnie i służbowo) wybawieniem są stacje benzy
        > nowe smile

        W okolicach Nowego Tomyśla zanim Kulczyk nie wybudował autostrady w owych toaletach masowo świadczono usługi erotyczne.
        • simonna Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 10:44
          Tobie się nawet sikanie z jednym kojarzy.
          • riki_i Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 10:51
            Nie, po prostu pamiętam jak jeździłem samochodem do Berlina i w tych toaletach napotykałem sytuacje. Niektóre prostytutki krążyły po stacjach benzynowych i tam łapały klientów.
            • angazetka Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 10:54
              Ale to nie o tym wątek...
              • wapaha Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 10:56
                angazetka napisała:

                > Ale to nie o tym wątek...
                >
                dla niego każdy jest o tym suspicious
              • m_incubo Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 10:40
                angazetka napisała:

                > Ale to nie o tym wątek...
                >

                Dlaczego?
                Może uważa to za największą stratę na swoich wyjazdach wakacyjnych?
            • memphis90 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 14:52
              Może napotykałeś w męskich. W damskich można sikać.
            • pffpffpff Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 19:25
              Jezu, już bym chyba w TIRze wołała 🤢
        • borsuczyca.klusek Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 10:59
          Wątek o braku toalet
          Nikt...
          Zupełnie nikt...
          Riki - seggsy w kiblu 🤦
          • 35wcieniu Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 11:02
            Serio ktoś tego zboczeńca jeszcze nie wygasił? Przecież to oblech jakiego nikt normalny by kijem nie dotknął, po co w ogóle zwracacie na niego uwagę?
        • lauren6 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 12:31
          riki_i napisał:

          > kanga_roo napisała:
          >
          > > dla podróżujących samochodem (prywatnie i służbowo) wybawieniem są stacje
          > benzy
          > > nowe smile
          >
          > W okolicach Nowego Tomyśla zanim Kulczyk nie wybudował autostrady w owych toale
          > tach masowo świadczono usługi erotyczne.

          Po tym wyznaniu wyjście na siku do Orlenu już nie będzie takie samo
        • trampki-w-kwiatki Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 16:30
          Omg.
          Przyszedł Ryszard do wątku o toaletach.
          Strach pomyśleć jakie odmęty pamięci by się uaktywniły w wątku o sałatkach 🙄
    • purchawka2020 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 09:56
      Jeżeli to dzień powszedni można udać się do urzędu gminy/miasta.
      • 35wcieniu Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 10:24
        Problemów tego typu raczej nie napotyka się w centrum miasta / miejscowości.
        Więc nie, nie można się udać.
        • 1matka-polka Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 10:36
          35wcieniu napisał(a):

          > Problemów tego typu raczej nie napotyka się w centrum miasta / miejscowości.


          "ale zwiedzanie miasteczek czy pobyt w jakimś parku to niemal pewny brak toalety"

          Parki i miasteczka są zazwyczaj w jakichś miejscowościach.
          • 1matka-polka Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 10:38
            A i jeszcze - centrum miasteczka jest zazwyczaj blisko jego obrzeży. Chyba ze to najdłuższe miasteczko świata, albo coś...
            • purchawka2020 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 10:56
              Dokładnie. Dużo jeżdżę po zadupiach - poza stacjami benzynowymi zawsze można liczyć na urzędy, biblioteki, domy kultury. Parkować najlepiej pod OSP albo kościołem/cmentarzem.
              • purchawka2020 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 10:56
                Na obrzeżach łatwo jest natomiast pójść w krzaki.
                • trampki-w-kwiatki Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 16:32
                  purchawka2020 napisał(a):

                  > Na obrzeżach łatwo jest natomiast pójść w krzaki.

                  Chciałabym zdementować jakoby tak łatwo było ludziom iść w krzaki. Ja na przykład w krzakach nie umiem, nigdy się nie nauczyłam, odkąd pamiętam padało mi na buty 🙄
              • memphis90 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 15:04
                W zeszłym roku wylądowaliśmy w miasteczku z ryneczkiem o nazwie Wleń na Śląsku Dolnym. W nadziei na obiad. Wg mapa Google na rynku miał być wóz z burgerami - zamknięty. Kawałek dalej pizzeria - czynna w piątki od 17.30 do 20, poza tym nieczynna. Jedyne widoczne przybytki to wyjątkowo liczne organizacje pomocowe i pożyczkowe (nieczynne). W życiu nie byłam w tak martwym, szarym i smutnym miasteczku…
              • little_fish Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 22:46
                "zawsze można liczyć na urzędy, biblioteki, domy kultury." Ale to raczej w dni powszednie do 18. Urzędy to nawet krócej
            • babcia47 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 19:08
              Nooo, moje jest baaardzo długie i wąskie. Wyszukanie dostępnej toalety to wyzwanie bo nawet lokale typu knajpa nie znajdują się na każdym kroku a tym bardziej ogólnie dostępne
        • angazetka Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 10:53
          Dlaczego nie?
          • 35wcieniu Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 10:56
            Co dlaczego nie?
            Dlaczego nie ma urzędu gminy w pobliżu każdej atrakcji turystycznej? Kurde, nie wiem...
            • angazetka Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 11:42
              Nie, dlaczego problem potrzeby zrobienia siku nie dotyczy centrum miejscowości.
              • 35wcieniu Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 11:44
                Bo tam są dostępne toalety, jak wspomniane wyżej w urzędach?
                Udzielanie porady "to idz do urzędu gminy" jest z tej kategorii co "to idz do centrum handlowego". No genialne, ale chyba gdyby jedno albo drugie było dostępne to problem by nie istniał.
    • drilka Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 09:59
      Aplikacja Gdzie jest tron może być pomocna
    • homohominilupus Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 10:04
      Fakt.
      W Hiszpanii bardzo mi sie podoba ze wszedzie jest dostęp do publicznych i zwykle czystych toalet, całkowicie bezpłatnie. I jeszcze źródełka wody pitnej. Tak powinno być wszędzie w cywilizowanym świecie.
      • marecky81 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 10:55
        "I have been in Spain a few months now and the lack of availability of a toilet is ridiculous. The fact that many spainish rely on bars or a mercadona for a public toilet is crazy and reminds me of India. The smell of piss is everywhere. In the mountains there is toilet paper strewn through the bush everywhere. If my daughter has to go I have to take her behind a tree where many others have gone before near the beach...what would a grandmother have to do ? The same? Why is Spain so uncivilized and does not consider a toilet as a public service. I mean the rubbish bins are emptied daily and yet they are also an unofficial public toilet location in the cities. Even when there is a toilet there is never any paper so I have learned to carry my own...but seriously...it's worse than India. Unhygienic and outright disgusting. If you do manage to find a toilet most require a 10-50 cent coin and half the time they are not working at all. I have felt like an animal many times having to shit in a bag in my car or go behind a bush. If you need to go at a time before a bar is open or a mercadona or Aldi where do the Spainish go when travelling? In children's playgrounds theree is not even a toilet nearby. How many spainish walk around with an unwiper ass because they forgot to take paper with them at all times. How many children have had to suffer the indignity of shutting behind a bush ? The places smell like shit and pee. What is the problem with toilets? My wife says there used to be more everywhere but now less. In Australia there are toilets everywhere. With paper and cleaned daily. In Asia there are public toilets and you can also use a restaurant or bar. It really feels 3rd word to have to shit in public because the toilet won't be open untill 10 am or have to buy something in a bar to relieve yourself or your child. Even then the toilets are rarely clean. Piss everywhere and never flushed. The other day I was at a beach with over 600 people and only 2 toilets. Where are people supposed to go? The dunes are full of shit and pee is on every corner. Never sit under a tree in a park in Spain because it's a public toilet location. Why is this the reality of Spain. ?"
        • homohominilupus Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 10:57
          Aha
          • 1matka-polka Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 11:01
            Czytałam, ze w Barcelonie też wszędzie bardzo smierdzi moczem. Ale to moze nawet nie kwestia braku toalet tylko tych potwornych mas ludzkich. Tania turystyka, tja...
          • marecky81 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 11:06
            Hahi

            www.news3edad.com/2023/10/31/world-toilet-day-madrid-ranks-2nd-among-the-cites-with-the-dirtiest-public-toilets/
            • homohominilupus Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 11:36
              Misiu, ja piszę o normalnych miejscach dla zwykłych mieszkańców. Te z hordami turystów rządzą sie własnymi prawami.
              • marecky81 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 11:39
                A ty nie zaliczasz się do hordy turystów, kiciu?

                Lokalne toalety dla lokalsów, z dala od głównych dróg, znane tylko wtajemniczonym big_grin Skąd my to znamy? big_grin
        • mdro Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 11:03
          Dlaczego piszesz po angielsku na polskim forum?
          Dlaczego łamiesz prawo nie podając źródła cytatu i jego autora oraz naruszając prawo cytatu?
          • marecky81 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 11:40
            Nie piszę, tylko wklejam cytat, czego dowodem jest cudzysłów big_grin

            www.reddit.com/r/spain/comments/1mq9hzl/spain_and_its_lack_of_toilets/
            • mdro Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 12:09
              Ależ piszesz. Że przywłaszczyłeś ten tekst, to inna sprawa, ale dlaczego nie posługujesz się językiem polskim na polskim forum? Czy to przypadkiem nie ty czepiasz się idiotycznie o każde obcojęzyczne słówko?
              (I nie, cudzysłów nie wystarczy. Pomijając już, ile znaczy opinia anonima napisana gdzieś w Internecie i jak żałosne jest powoływanie się na coś takiego...).
              • marecky81 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 12:14
                Mam na to wywalone smile
                • mdro Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 12:18
                  A kogo to obchodzi?
                  (Nie, mnie nie. Po prostu pokazuję innym, jakim żałosnym hipokrytą jesteś).
                  • marecky81 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 12:19
                    Mam na to wywalone tongue_out

                    mdro napisała:

                    > A kogo to obchodzi?
                    > (Nie, mnie nie. Po prostu pokazuję innym, jakim żałosnym hipokrytą jesteś).
                • marecky81 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 12:18
                  I czym innym jest wrzucenie w pełni obcojęzycznego cytatu, a czym innym bełkotliwy korpopidżyn w stylu "Help, gdzie kupię boliwijskie kartofle, anyway ponoć najlepsze na świecie, dajcie namiary, pliiizzz" big_grin
                  • mdro Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 12:39
                    Jaaasne, tak sobie tłumacz swoją żałosną hipokryzję big_grin
                    • marecky81 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 12:43
                      Mam na to wywalone big_grin

                      Znajomość języka obcego jako pierwszej we wsi jednak zobowiązuje big_grin
                      • mdro Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 12:57
                        A teraz napisz to zdanie tak, by można było chociaż w przybliżeniu zrozumieć, co masz na myśli. Co to znaczy "znajomość jako pierwszej" i do czego zobowiązuje ta znajomość?
      • gunila7 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 11:42
        Jedyne publiczne toalety w Hiszpanii widziałam przy plażach. W miastach jeżeli jakieś są, to dobrze ukryte, może znane tylko mieszkańcom. Turysta raczej jest zmuszony iść do baru, restauracji na kawę lub soczek i tam skorzystać z toalety.
    • 1matka-polka Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 10:21
      W kawiarni zamawiasz cos a potem sikasz. Poza tym ile razy dziennie potrzebujecie siku? My na wycieczce pijemy normalnie i sikamy co parę godzin. Nie zauważylam problemow z toaletami. Ale na wycieczkach w mieście chodzimy do restauracji i kawiarni. A w górach to w krzaki. Natomiast na plaży do morza/oceanu...
      • freja08 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 10:59
        1matka-polka napisała:

        > W kawiarni zamawiasz cos a potem sikasz.

        Tylko że zachce mi się ponownie godzinę po wyjściu z kawiarni, jeżeli wypiję tam jakikolwiek napój.

        > Poza tym ile razy dziennie potrzebujecie siku?

        Różnie, tak co 2-3 godziny, zależy ile piję. Piję sporo, potrzebuję 1,5 litra wody na całodzienny wyjazd plus kawy i napoje w restauracjach. Jeżeli nie ma toalet piję dużo mniej, ale nie jest to komfortowe.
        • 35wcieniu Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 11:01
          Tylko że zachce mi się ponownie godzinę po wyjściu z kawiarni, jeżeli wypiję tam jakikolwiek napój.

          Ja wtedy biorę w butelce na wynos.
          • 1matka-polka Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 11:05
            35wcieniu napisał(a):

            > Tylko że zachce mi się ponownie godzinę po wyjściu z kawiarni, jeżeli wypiję
            > tam jakikolwiek napój.

            >
            > Ja wtedy biorę w butelce na wynos.
            >


            Siku?
          • m_incubo Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 10:54
            Mocz zabierasz w butelce? No jest to jakiś sposób...
        • 1matka-polka Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 11:04
          Ja piję podobnie, 1,5 l na cały dzień ale ze wszystkim. Natomiast jesli mam wysilek fizyczny, to piję o wiele więcej, ale ta nadwyżka zostaje wypocona. I jesli wysikam sie w kawiarni, to mimo ze wypije tam kawę, to nastepne siku moge robic za 5 h.... Moja corka i mąż podobnie. A wręcz ja i tak sikam często ciej niż oni...
          • m_incubo Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 10:58
            Podobnie.
            I wliczam w to np. zupę.
            Ale ja nie lubię pić (wody i bez sensu, czyli łazić z butelką i bez przerwy sączyć) i ogólnie piję niewiele, a wizja sikania godzinę po wypiciu jakiegokolwiek napoju w ciągu dnia skutecznie mnie w tym utwierdza. Byłby to znak, że piję po prostu za dużo 🤷🏻‍♀️
        • niemcyy Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 12:32
          Idź do lekarza, jak godzinę po sikaniu i wypiciu 250 ml czegoś natychmiast musisz znowu sikać.
          • freja08 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 12:57
            Byłam, wszystko ok.
      • kocynder Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 16:25
        "A w górach to w krzaki. Natomiast na plaży do morza/oceanu..."

        A potem zdziwienie, że syf i narzekanie na brudasy... Ale to nie ematka, onienienie... uncertain Obrzydliwa jesteś...
        • 1matka-polka Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 17:59
          A gdzie mozna sie załatwic w wysokich Tatrach? A koło morzua, jesli jestesmy pare km od cywilizacji? Poza tym do morz i oceanow splywaja wszystkie scieki z całego świata, wiec moje siku nie robi roznicy.
          • kocynder [...] 23.08.25, 18:02
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • 1matka-polka [...] 23.08.25, 18:04
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • 1matka-polka [...] 23.08.25, 18:04
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • 1matka-polka Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 18:03
          Zreszta, gdzie mozna sie zalatwic na jakimkolwiek szlaku dluższym niz 3 godziny? Gdybys miala jakiekolwiek pojecie o tym, to bys wiedziala, ze nalezy odgarnac sciółkę, a potem wszystko przykryć, zeby papierzaki nie latały. 🙄
    • bezmiesny_jez Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 10:54
      Kiedyś w Gdańsku spotkałam się z toaletą w lokalu, do której dorzucało się miasto, więc lokal pozwalał skorzystać ludziom z ulicy. Dla mnie świetne rozwiązanie. Zresztą w wielu miejscach pozwalają skorzystać. Dostęp do publicznych to w Polsce dramat. Np. czynne pn-pt od 8 do 16 big_grin
    • princesswhitewolf Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 10:54
      W wielu krajach sa mapy publicznych toalet dostepnych online
      • heca007 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 11:15
        Sorry big_grin Może dostanę za to z.jeba od purystek gramatycznych ale dla mnie z twojego wpisu wynika, że toalety publiczne są dostępne online big_grin
        • 35wcieniu Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 11:20
          Bo tak wynika, purystki gramatyczne to widzą. Powinno być "dostępne"
          "Mapy publicznych toalet dostępne online" - mapy są dostępne online
          "Mapy publicznych toalet dostępnych online" - toalety są dostępne online
          • heca007 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 12:05
            Uff, czyli mi się nie przywidziało wink
            • niemcyy Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 12:34
              To princeska, ona z polskim ciut na bakier.
            • kandyzowana3x Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 12:35
              To może jest innowacyjne rozwiązanie, o którym jeszcze nie wiemy w Polsce.
        • m_incubo Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 11:00
          No bo ona dokładnie to napisała.
          To i tak cud, że w ogóle była tym razem w stanie nawiązać choć trochę sensownie do tematu wątku, czyli braku toalet.
    • wapaha Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 10:59
      swego czasu byłam mistrzynią w szukaniu wc- pisaniu skarg na brak wc lub niewpuszczeniu do wc- każde wyjście ( dziecko z niepełnosprawnością) zaczynało się od lokalizowania kibla. Kible śniły mi się w pewnym momencie po nocach tongue_out Teraz pani to jest LUKSUS pod tym względem tongue_out
    • wena-suela Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 11:04
      W ogóle nie dostrzegam tego problemu. Zdaje się, że od dziesięcioleci każdy lokal gastronomiczny ze stolikami musi mieć toaletę. Stacje benzynowe są luksusowe. Doprawdy nie pamiętam sikania po krzakach ani szukania toalety. Ergo, nie tracę na to czasu.
      • lauren6 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 12:36
        Zdaje się mało kto dostrzega ten problem dopóki nie jest w zaawansowanej ciąży / nie zachoruje na nerki i nie musi planować logistyki toaletowej na każde wyjście z domu powyżej 30 minut.
        • 35wcieniu Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 12:41
          No ale co w tym dziwnego? Infrastruktura rzadko uwzględnia wszystkie możliwe choroby.
          • sitniczek Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 12:59
            Nie trzeba chorować, żeby chcieć siku.. Wystarczy żyć. O dwójeczce nie wspomnę. To też objaw choroby?
            • 1matka-polka Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 14:06
              Dwojeczka raz dziennie z rana, tego się można nauczyć. Jesli ktos pottzebuje czesciej to jest w promilu populacji lub ma sraczkę, a sraczka to objaw choroby.
              • sitniczek Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 14:16
                Nauczyć s.ać na określoną godzinę? Jak Sheldon? I walić zgodnie z grafikiem??
                Nie chodzi o częściej, ani chorobę, ale po prostu, nazbiera się i wtedy co?
                Nawet kupa pod linijkę i na czas? Litości.. Chociaż w tej materii chcę bez kalendarza i pod dyktando..
                • kobietazpolnocy Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 16:25
                  sitniczek napisała:

                  > Nauczyć s.ać na określoną godzinę? Jak Sheldon? I walić zgodnie z grafikiem??
                  > Nie chodzi o częściej, ani chorobę, ale po prostu, nazbiera się i wtedy co?
                  > Nawet kupa pod linijkę i na czas? Litości.. Chociaż w tej materii chcę bez kale
                  > ndarza i pod dyktando..
                  >
                  No ale co w tym dziwnego?
                  Przy regularnych posiłkach i trybie życia w miarę regularna pora opróżniania nie jest niczym niezwykłym. Poza wyjazdami, kiedy jem inaczej i o innych porach, wiem kiedy się spodziewać dwójeczki. Żadnego grafiku do tego nie potrzebuję.
                  • sitniczek Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 16:51
                    Ja też nie. Ale zwykle rano nie wiem, czy dziś będzie raz czy aż trzy razy.. wychodzi potem..
                  • little_fish Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 11:32
                    "Poza wyjazdami, kiedy jem inaczej i o innych porach, wiem kiedy się spodziewać dwójeczki" pozwolę sobie zauważyć, że toalety szukamy zazwyczaj na wyjazdach właśnie. 🤦‍♀️
              • lauren6 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 14:34
                > Dwojeczka raz dziennie z rana, tego się można nauczyć

                Poproszę o tutorial robienia kupy na zawołanie
                • 1matka-polka Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 14:58
                  lauren6 napisała:

                  >
                  > Poproszę o tutorial robienia kupy na zawołanie

                  Wiekszosc ludzi, ktorych znam, robi kupe codziennie o tej samej porze.

                  A tutorial: po wstaniu rano nic nie jemy, tylko pijemy wodę/kawy/herbaty i czekamy na kupę, jak nie przyjdzie, to idziemy do roboty, i nie robimy juz kupy do konca dnia, tylko czekamy do rana. Rano woda/kawa/herbata i czekamy...
                  Nie probowałam tego tutorialu, gdzyż samo mi wychodzi, ze po pierwszym piciu rano sie załatwiam...
                  • sitniczek Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 15:03
                    Ale do morza sikasz.. Tego nie wyćwiczyłaś?
                    (biedna twoja kicha)..
                  • freja08 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 15:03
                    1matka-polka napisała:

                    > jak nie przyjdzie, to idziemy do roboty, i nie robimy juz kupy do konca dnia, tylko czekamy do rana.

                    A co jeśli przyjdzie po robocie?
                    • 1matka-polka Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 15:07
                      No trzymamy🤷🏼
                      • freja08 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 16:55
                        1matka-polka napisała:

                        > No trzymamy🤷🏼

                        Ale że jak, chce ci się kupę o 17, lecz trzymasz do po śniadaniu kolejnego dnia? Tak się nie da, albo wyjdzie sama albo przypłacisz to giga zaparciem. tongue_out
                        • 1matka-polka Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 21:13
                          🤷🏼
                      • wapaha Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 11:06
                        1matka-polka napisała:

                        > No trzymamy🤷🏼
                        >

                        chyba cię pan buk opuścił
                        nie wolno wstrzymywac stolca- poszukaj w necie tutoriali tongue_out na tik toku jest fajny filmik medyczny pokazujący co dzieje się gdy wstrzymany zostanie stolec..
                  • lauren6 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 18:32
                    Nie pytałam o opis tego jak defekujesz, ale jak zmusić swoje ciało do zrobienia kupy kiedy tego nie chce?
                    • 1matka-polka Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 20:53
                      lauren6 napisała:

                      jak zmusić swoje ciało do zrobienia
                      > kupy kiedy tego nie chce?

                      Tak sie nie da. Mozna tylko czekać albo sie powstrzymywać, az nadejdzie pora i organizm sie w koncu przestawi.
                      • paspartua Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 22:35
                        Trollujesz prawda big_grin ? Powiedz, że trollujesz
              • zosia_1 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 15:01
                O, a to kupa u zdrowego ma być rano? Kto tak twierdzi?
                • 1matka-polka Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 15:08
                  zosia_1 napisała:

                  > O, a to kupa u zdrowego ma być rano? Kto tak twierdzi?


                  Nikt tak nie twuerdzi. Ma byc o stalej porze, wtedy kiedy mamy dostep do toalety.
              • trampki-w-kwiatki Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 16:38
                Tiaaa, ostatnio miałam dwie 9 latki pod opieką. Jak nie jednej się nagle chciało dwójeczkę, to drugiej. I szukaj tu człowieku toalety! 🙄
    • jdylag75 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 11:06
      NIestety, zrozumiałam jak bardzo jesteśmy zacofani po wakacjach: Litwa, Łotwa, Estonia, Finlandia - ta ostatnia to jakiś kiblowy odlot + plus woda pitna, Estonia i Litwa- klękajcie narody, toalety koło plaży czy innych miejscach czyste, zaopatrzone w papier toaletowy, wodę, sprzątane regularnie, najsłabiej w rankingu wypadła Litwa. Ale wc-tów gęsto generalnie.
      • wapaha Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 11:11
        jdylag75 napisała:

        > NIestety, zrozumiałam jak bardzo jesteśmy zacofani po wakacjach: Litwa, Łotwa,
        > Estonia, Finlandia - ta ostatnia to jakiś kiblowy odlot + plus woda pitna, Esto
        > nia i Litwa- klękajcie narody, toalety koło plaży czy innych miejscach czyste,
        > zaopatrzone w papier toaletowy, wodę, sprzątane regularnie, najsłabiej w ranki
        > ngu wypadła Litwa. Ale wc-tów gęsto generalnie.

        my jak my ale jadąc do cro przez różne kraje od lat mam niezmienną opinię : najbrudniejsze wc przy drodze są w austrii, najlepsze ( mop) w pl ..
        • jdylag75 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 11:22
          W Pl sa super stacje benzynowe, normalnie na orlenie podkładki papierowe na deski klozetowe, bajka wink Austria - całkowicie sie zgadzam.
        • chatgris01 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 18:26
          A propos wychodków w Austrii...
      • memphis90 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 15:12
        Kilka lat temu, będąc nad morzem, ucieszyłam się (w piątek) „o, toitoiki i to czyste”! Musiałam trafić w jakieś zakrzywienie czasoprzestrzeni, w którym je świeżo postawiono. Po weekendzie toitoiki nie były już czyste, były przepełnione i śmierdzące. Po kolejnym tygodniu nie dało się już nawet przejść ścieżką obok z powodu potwornego smrodu… W życiu bym tam nie weszła, bo nikt mnie nie przekona, ze plastikowe pudełko wypełnione gazem z fermentujących ekskrementów jest obojętne dla zdrowia (na wydmy też nie chodzę, trzymałam siku do powrotu do domu)…
        • 1matka-polka Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 15:14
          memphis90 napisała:

          > plastikowe pudełko wypełnione gazem z fermentujących ekskrementów jest ob
          > ojętne dla zdrowia

          One nie są szczelne...
          • memphis90 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 21:24
            No i co z tego? Siarkowodór jest toksyczny nawet w nieszczelnym pudełku.
            • 1matka-polka Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 21:50
              memphis90 napisała:

              > No i co z tego? Siarkowodór jest toksyczny nawet w nieszczelnym pudełku.
              >

              A zwłaszcza, jeśli go prawie w ogóle nie ma, bo w tojtojach sa preparaty, ktore zapobiegaja powstawaniu. A reszta wyleci przez szpary.
        • wapaha Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 10:31
          toi toi i ich stan to juz lokalna polityka
          u mnie w pobliskim lasku ( miejskim) przez cały rok codziennie /co dwa dni rano ok 8-9 jest "obchód" a raczej objazd służb porządkujących - jedzie auto wzdłuż tras "smietnikowyc" i sprzata, wyskakują ludzie z workami i "widłami" do nabijania smieci, opróżnianie sa toi-toi. od 2020 r nie korzystałam tam z brudnego wc

          nad morzem jest w ogóle dramat od lat i nie wygląda na to, by coś miało się w tym kierunku zmienić uncertain
    • palacinka2020 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 11:23
      Największą stratą czasu na wyjazdach są dla mnie zakupy spożywcze. Dlatego jeśli mogę to nie wybieram mieszkań- nie chodzi i gotowanie ale aprowizacje i sprzątanie.
      • freja08 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 11:32
        To też, ale dla mnie gorsze jest szukanie miejsca, w którym można coś przekąsić. Obiad w restauracji zawsze jest w planie, wiadomo, ale bliżej 16-17. Kłopot z jedzeniem koło południa, bo poza centrami dużych miast są do wyboru tylko żabki, fast foody lub bary z nieśmiertelnym menu typu frytki, hamburger, zapiekanka. Robimy więc własne kanapki ale do tego potrzebny jest aneks kuchenny. Też strata czasu, bo kanapki i zakupy trzeba zrobić, ale wolę to niż jeść hot dogi z żabki.
        • 35wcieniu Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 11:42
          To już zależy co zwiedzacie i czym. Miejsca typowo turystyczne są pod tym względem rozwinięte, ten wspomniany Dolny Śląsk - knajpy trafiają się nawet na zadupiach, a przy podróżowaniu samochodem to w ogóle nie ma problemu bo zawsze można te kilka km podjechać.
          Gorzej przy zwiedzaniu na piechotę.
          • freja08 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 11:52
            Tak, są, ale często to wybór między restauracją z kartą i obsługą kelnerską a barem z zapiekankami/żabką. Restauracje zostawiamy na obiady. Podjechać można, pewnie, ale to jest właśnie strata czasu, bo wyszukanie lokalu, dojazd, zamówienie i zjedzenie zabiera czas, a szkoda mi tego czasu na byle przekąskę. Dlatego biorę kanapki, bo zbyt często moje dzieci kończyły gdzieś z tacką frytek.
            • 35wcieniu Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 11:54
              to jest właśnie strata czasu, bo wyszukanie lokalu, dojazd, zamówienie i zjedzenie zabiera czas


              Yyy... Ok, tego już nie kumam więc się nie odniosę. Ale spoko, była tu forumka zachwycona koktajlami bo gryźć nie trzeba a gryzienie to strata czasu. big_grin (z wieczną nadwagą, co ciekawe przy takiej niechęci do jedzenia)
              • freja08 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 12:01
                Ja chętnie wyszukam, podjadę i zjem, ale niech to będzie raz podczas jednego wyjazdu. Niestety moje dzieci są głodne sekundę po wyjściu z samochodu/ pociągu, więc albo dostają kanapki w łapę albo pierwsze co musimy robić po przyjeździe na miejsce to szukanie przybytku z żarciem. Po dwóch godzinach kolejnego, bo oni by ciągle jedli.

                Dostają rano solidne śniadanie.
                • 35wcieniu Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 12:18
                  No ale na to ciężko coś poradzić poza wizytą u lekarza bo taka potrzeba jedzenia non stop jest trochę niepokojąca.
                  Tak żeby knajpa i to z odpowiadającym menu była doslownie co chwilę to się chyba nie da, nad czym tu debatować.
                  • freja08 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 12:32
                    35wcieniu napisał(a):

                    > No ale na to ciężko coś poradzić poza wizytą u lekarza bo taka potrzeba jedzenia non stop jest trochę niepokojąca.

                    Mam intensywnie trenującego nastolatka, do tego w fazie wzrostu. Młodszy syn, przedszkolak, je małe porcje, ale równie często.
                    Przykładowo w sobotę byliśmy całą rodziną w lesie. Żadna tam wielokilometrowa trasa, zwykły spacer dostosowany pod malucha. Wyjechaliśmy po śniadaniu, jako wałówkę spakowałam kanapki z całego bochenka chleba, paczkę kabanosów, paczkę orzechów, jabłka i napoje. Zeżarte zostało wszystko co do okruszka, ponad połowę pochłonął syn, potem pojechaliśmy na pizzę do restauracji, a w domu i tak jeszcze poprawił kolacją. Zdrowy.
                    • 35wcieniu Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 12:40
                      No dobra ale czego oczekujesz?
                      Nie jest to specjalnie normalne, no ale jak zdrowy i nie widzisz problemu no to spoko, tylko że knajpy na każdym kroku to nie wywoła.
                      • freja08 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 12:42
                        Czy ja czegoś oczekuję? Piszę że dla mnie zrobienie zakupów i kanapek jest lepszym rozwiązaniem niż szukanie zaawansowane każdym razem knajpy, tracimy na tym dużo mniej czasu.
                    • 1matka-polka Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 14:10
                      freja08 napisała:

                      > 35wcieniu napisał(a):
                      >
                      > > No ale na to ciężko coś poradzić poza wizytą u lekarza bo taka potrzeba j
                      > edzenia non stop jest trochę niepokojąca.
                      >
                      > jako wa
                      > łówkę spakowałam kanapki z całego bochenka chleba, paczkę kabanosów, paczkę orz
                      > echów, jabłka i napoje. Zeżarte zostało wszystko co do okruszka

                      Za mało białka? Liczyłaś kiedyś makro?
                      • freja08 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 14:27
                        Nie sądzę. Na śniadanie dostaje 3 jajka oraz skyr. Kanapki robię na bogato, po 2 plastry sera żółtego w każdej, czasem wkrajam pierś z kurczaka jeśli jakaś zostanie z poprzedniego obiadu. Kabanosy. Pizza to może średnio zbilansowany posiłek, ale my często jadamy w normalnych restauracjach gdzie syn zamawia kotleta.
                        Przejdzie mu, mój mąż też taki był w jego wieku, teściowa twierdzi że paczkę makaronu gotowała na obiad tylko dla niego. Skończył 20 lat i zaczął jeść normalnie, teraz powiedziałabym że je dość mało jak na faceta 195cm wzrostu. Syn ma już 180cm, cały czas rośnie.
                        • 1matka-polka Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 15:05
                          freja08 napisała:

                          > , ale my często jadamy w normalnych restauracjach gdzie syn zamawia kotleta.

                          W normalnych restauracjach w posiłkach jest 2 razy wiecej tłuszczu niz białka, a w zbilansowanym posiłku powinny byc mniej tłuszczu, niz bialka.
                          Policz kiedyś te makro, to zobaczysz jak to wygląda...
                          Aczkolwiek jesli je dużo wszystkiego, to i bialko dobije, aczkolwiek skoro go tak ssie, to moze jednak nie dobija...
                          • 1matka-polka Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 15:05
                            A zwlaszcza ten mlodszy - przeciez nie cwiczy ani nie jest w fazie wzrostu, to czemu ciagle chce jesc? Brata nasladuje?
                            • freja08 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 15:57
                              Bo jest przedszkolakiem? Dzieci w tym wieku jedzą często, ale mniejsze porcje. W przedszkolu mają 5 posiłków: śniadanie, drugie śniadanie, zupa, obiad, podwieczorek. W domu też coś jedzą.
        • palacinka2020 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 16:03
          A co innego chciałabyś zjeść koło południa? Jeśli nie obiad, nie zapiekanka, nie bułkę z żabki, nie hot doga?
          • freja08 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 16:16
            Sałatkę, kanapkę lub zupę. Kanapka może być kupna, ale nie z żabki bo tam są paskudne.
      • marecky81 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 11:44
        I dlatego skazana jesteś na zatłoczone miejsca z bazą gastronomiczną. Willa na toskańskim odludziu
        albo domek na greckiej wysepce są poza twoim zasięgiem.

        palacinka2020 napisała:

        > Największą stratą czasu na wyjazdach są dla mnie zakupy spożywcze. Dlatego jeśl
        > i mogę to nie wybieram mieszkań- nie chodzi i gotowanie ale aprowizacje i sprzą
        > tanie.
        • palacinka2020 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 12:50
          Uwielbiam zatłoczone miejsca z bazą turystyczną, nie interesują mnie odludzia. Potrzeba mi basenów ze zjeżdżalniami, placów zabaw, kolejek górskich, pumptrackow, ścieżek rowerowych, wytyczonych tras górskich ze schroniskami po drodze.
    • anajustina Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 11:48
      Ostatnio byłam w Zysku, jakoś tak godzinę po wypiciu kawy. Zapytałam o toaletę, pani spojrzała na mnie, jakbym była z kosmosu. No to wyszukałam się na parkingu koło auta. Pęknąć miałam?
      • anajustina Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 11:49
        Jysku oczywiście.
        • anajustina Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 11:49
          I wysikałam...
        • memphis90 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 15:16
          Wszystkie znane mi Jyski są w kompleksach handlowych. Gdzie Ty znalazłaś taki w szczerym polu, że można wręcz gołą d… na parkingu wystawić i lać pod siebie?
          • riki_i Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 15:29
            Mają 313 sklepów, celują w 500, pewnikiem na różnych zadupiach też są. Ostatnio trafiłem na Biedronkę naprawdę w szczerym polu, może jysk też tak ma.
          • little_fish Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 23:22
            Koło mnie jest taki pasaż handlowy z jyskiem (nie typowa galeria, do każdego sklepu wchodzi się bezpośrednio z parkingu). Może to i kompleks handlowy, ale toalety tam nie ma.
            • anajustina Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 08:18
              Tak właśnie koło mojego było. Mnóstwo sklepów, żaden nie miał toalety, ratowałam się, jak mogłam.
      • 35wcieniu Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 11:52
        Kibel w każdym Jysku prawem a nie towarem! big_grin
        • 1matka-polka Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 14:18
          35wcieniu napisał(a):

          > Kibel w każdym Jysku prawem a nie towarem! big_grin

          Tak samo jak nieskończona liczba miejsc parkingowych pod każdym blokiem i kamienicą, oraz każdym innym przybytkiem w dowolnym mieście.
          • anajustina Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 14:18
            No ale co miałam zrobić Waszym zdaniem?
            • vessss Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 14:42
              Wrócić do domu jak poczułaś pierwsze sygnały albo poszukać w okolicy toalety? Wiadomo, że na ostatnią chwilę przysiądziesz gdziekolwiek.
              • sitniczek Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 14:49
                Jakbym po pierwszych sygnałach miała rzucać wszystko i lecieć do domu to bym z domu nie wychodziła.
                Poszukiwania toalety często spełzają na niczym. Wszystko ładnie-pięknie w teorii. A życie swoje..
                Nawet pod tym względem panowie mają łatwiej.
              • anajustina Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 14:50
                W okolicy nie ma toalet, do domu bym nie zdążyła. Ja tak mam, że jak muszę, to muszę natychmiast.
                • 1matka-polka Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 14:53
                  anajustina napisała:

                  > Ja tak mam, że jak muszę, to
                  > muszę natychmiast.


                  To jest jakies takie dziecinne, czy masz chory pecherz? Byłaś z tym u lekarza?
                  • sitniczek Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 16:53
                    Choroby to się można nabawić trzymając w nieskończoność.
                • niemcyy Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 15:49
                  Noś pieluchę jak nie kontrolujesz zwieraczy.
                  • anajustina Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 08:20
                    Przecież kontroluje... Zresztą chodziło o siusiu. Gdybym trzymała, to bym cierpiała z bólu. Pozostałość po paru naprawdę okrutnych zapaleniach pęcherza z młodości.
                    • niemcyy Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 10:22
                      Miałaś samochód, mogłaś gdzieś podjechać albo - uwaga, odkrycie roku!- wcześniej się zorganizować. Jak natychmiast spuszczasz majtki i lejesz na parkingu to właśnie nie kontrolujesz.
                      • freja08 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 10:37
                        Że też nie każesz nosić pieluchy wszystkim facetom obsikującym murki, skwerki czy nawet bramy w budynkach mieszkalnych, bo się napili piwka, a toalet nie ma. A kobieta ma pęknąć lub nosić pieluchomajtki. 🤦‍♀️
                        • niemcyy Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 10:51
                          Nie jęcz, bo nie pisałam o kobietach, tylko o laniu gdzie popadnie w ogóle.
                          • sitniczek Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 15:16
                            Już widzę jak zwracasz uwagę obszczymurkom, że leją.. odjb się od człowieka którego przycisnęło i jest w dramacie a prostuj i obśmiej facecików. Taka mądra i przewidująca jesteś, szalej maleńka
                      • anajustina Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 10:46
                        Qrde mogłam - 15 minut do własnej chałupy miałam. Ale chciałam natychmiast. Poszłam więc w krzaki obok auta. (Nie, nikt mnie nie widział, a jakby, to co).
                        • niemcyy Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 10:57
                          Całe szczęście, że nie jeździsz komunikacją miejską, bo tramwajem można jechać "nawet" 20 minut, a nikt mimo braku toalety w wagonie na szczęście nie ściąga tam majtek, żeby lać, bo nie kontroluje podstaw fizjologii.
                          • freja08 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 10:59
                            Nie widzisz różnicy między 20-minutową jazdą tramwajem, a godziną w Jysku, gdzie człowiek raczej spodziewa się zastać toaletę, plus dojazd?
                            • anajustina Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 11:08
                              Tym bardziej że planowałam dalsze zakupy. Miałabym wrócić do domu, siusiu i z powrotem jechać?
                            • niemcyy Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 11:10
                              Skąd pomysł, że akurat w jysku albo innej biedronce ma być toaleta dla klientów? Dlatego jest tanio, że nie ma dodatkowej roboty z wc, to nie ekskluzywny salon meblowy.

                              Jak anajustyna nie wytrzyma godziny w jysku + pół na dojazd bez natychmiastowego spuszczania gaci gdziekolwiek albo nie wpadnie na pomysł, żeby wysikać się w domu zanim wyjdzie na te dramatyczne 1,5 godziny to nie jest to normalne. Ale niech leje.
                              • anajustina Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 12:21
                                Jak wychodziłam, to mi się absolutnie nie chciało. Błąd, że tuż przed wyjściem wypiłam kawę.
                                • chatgris01 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 17:28
                                  Tuż przed wyjściem to ja idę siku cool
                                  • anajustina Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 22:35
                                    Być może też byłam, całkiem automatycznie, więc nie pamiętam nawet. Ale kawa, że tak powiem, doleciała po godzinie.
                          • anajustina Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 11:07
                            Faktycznie, tramwajem to już z parę lat chyba nie jechałam. Muszę nadrobić.
          • advanced48 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 24.08.25, 10:52
            Posiadanie (parkowanie) samochodu nie jest konieczne do przeżycia, sikanie - owszem.
    • mdro Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 12:54
      A nie mogłaś po prostu w tej kawiarni kupić wody mineralnej i zażądać żetonu?

      Może ja nie odczuwam problemu - nie mam małych dzieci, a sama (jeszcze? wink) nie mam potrzeby częstego siusiania, ale moim zdaniem z dostępnością toalet jest o niebo lepiej niż kiedyś. A podczas zwiedzania, gdy zahacza się o jakieś obiekty muzealne (w UE bezpłatna toaleta jest obligatoryjna) oraz na ogół idzie się gdzieś zjeść, to w ogóle wg mnie żaden kłopot. Pewnie z małymi dziećmi może być trudniej.
      • budyniowatowe Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 15:41
        mdro napisała:

        > A nie mogłaś po prostu w tej kawiarni kupić wody mineralnej i zażądać żetonu?
        > A podczas zwiedzania, gdy zahacza się o jakieś obiek
        > ty muzealne (w UE bezpłatna toaleta jest obligatoryjna) oraz na ogół idzie się
        > gdzieś zjeść, to w ogóle wg mnie żaden kłopot.

        Ostatni płaciłam na Wawelu za skorzystanie z toalety . Wygląda na to, że Wawel jest poza UE smile
        • but.first.coffee Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 21:17
          Jeśli masz bilet na Wawel, to w nim jest QR kod do bramki di wc,
        • mdro Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 22:17
          Nie zawsze jest ogólnie dostępna, tzn. może być w części wymagającej biletu, ale być musi. Ne wiem, jak jest na Wawelu, dawno nie byłam.

          Nawet przy zmienionej na muzeum cerkiewce w Kerkyrze była mała ubikacja, w jakiejś przybudówce. Z takich "muzealnych" największe wrażenie zrobił na mnie kombinat toaletowy w Alhambrze big_grin z chyba setkami kabin. Ale ciekawa też była krypta pod katedrą w Sewilli (krypta chyba nowa, ale wyglądająca na całkiem starą wink) czy już z pewnością średniowieczne podziemia pod muzeum archeo w Rodos. W ogóle toalety w obiektach sakralnych (czy postsakralnych) bywają ciekawie umiejscowione.
    • ga-ti Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 12:55
      O, a ja od kilku lat chwalę polskie kibelki! Są wszędzie, gdzie są potrzebne. Na stacjach benzynowych pełna profeska. Na 'mopach' czyściutko, przestronnie. W centrach handlowych ok. W każdej restauracji, kawiarni, można skorzystać. Wszędzie czysto, zadbanie, ciepła woda i mydło. Gorzej w 'tojkach', no ale to świadczy o sikających.
      W krzaczkach robiłam ma szlaku w górach, no nie dało się inaczej, ale na to byliśmy przygotowani.
      • homohominilupus Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 15:01
        ga-ti napisała:


        > W krzaczkach robiłam ma szlaku w górach, no nie dało się inaczej, ale na to byl
        > iśmy przygotowani.

        Mam nadz, ze nie zostawiłaś po sobie żadnych chusteczek 🙏
        • memphis90 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 15:19
          Moja obserwacja - odkąd na Wysokim Kamieniu otwarto wieżę widokową, to szlak zamienił się w sralnię. Tam jest ledwie godzinka spokojnego spaceru, ale bydło donieść urobku w górę czy na dół nie potrafi i musi natychmiast nasrac na szlaku, oczywicie zostawiając wszędzie brudne chusteczki. 🤮🤮🤮 Obrzydliwe.
          • homohominilupus Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 15:46
            No obrzydliwe.

            Ale tych po sikaniu jest dużo więcej 🤬
            • anajustina Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 10:47
              Chusteczek po sikaniu?!
              • niemcyy Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 11:15
                Ta odnoga ma potencjał big_grin

                Jak sikasz nie na parkingu to nie używasz papieru toaletowego?
                • 35wcieniu Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 11:19
                  Przecież to jest trol i to z tych naobrzydliwszych, serio jest sens analizować jego obrzydliwe opisy higieniczne xD
                • anajustina Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 11:42
                  Używam.
        • ga-ti Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 16:09
          Nie, temat nie dla brzydliwych 😉 miałam wkładkę, użycie chusteczki wymaga umycia rąk (no tak mam) a woda za cenę złota.

          Mam wytrzymały pęcherz, długo mogę nieść pełny, też nie rozumiem ciągle sikających, że o dwójeczce nie wspomnę.
          • homohominilupus Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 16:18
            Sikanie w krzakach jest ok byle by nie zostawiać tych cholernych chusteczek
            • anajustina Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 10:47
              Po co komu chusteczki przy sikaniu?!
              • krwawy.lolo Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 10:52
                anajustina napisała:

                > Po co komu chusteczki przy sikaniu?!

                Prawdziwa dama zasłania sobie lico chusteczką. Wstydząc się takiej pospolitej czynności.
                • krwawy.lolo Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 10:53
                  Czy tam co innego zasłania.
                  • niemcyy Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 11:13
                    Anajustyna ściąga gacie bez zbędnej krępacji i leje na parkingu, bo akurat tam stoi.
                    • anajustina Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 11:43
                      Zasłonięta z jednej strony własnym autem a z drugiej krzakami.
              • 35wcieniu Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 11:17
                Jak zaczniesz ogarniać potrzeby fizjologiczne w toalecie a nie jak pies, to dokonasz jeszcze lepszych odkryć. To długie na rolce to papier toaletowy. Super sprawa, spodoba ci się troliczku. U was na wschodzie jeszcze mogło sie nie przyjąć.
                • anajustina Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 11:44
                  Do kogo piszesz?
                  • anajustina Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 11:44
                    Bo jak do mnie, to chętnie wyjaśnię, że papier toaletowy to nie chusteczki. Chusteczkami można by zapchać toaletę, nie polecam.
                    • 35wcieniu Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 11:56
                      Dlatego dziwi cię używanie chusteczek w krzakach bo można nimi zatkać toaletę big_grin , za to zawsze masz przy sobie papier, którego używasz lejąc tam gdzie stoisz.
                      Pisz więcej, cyrkówki zawsze mają tu poczytność.
                      • anajustina Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 12:20
                        Co Ty za głupoty mi przypisujesz? Nie używam chusteczek w krzakach, tak samo jak nie używam krzaków regularnie, tylko raz na może 10-20 lat. Papieru też przy sobie nie miałam.
    • bi_scotti Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 15:34
      Confession: w McDonald's nie jadam, w McDonald's korzystam z WC wink Zawsze czyste, zawsze available. Of course, domyslam sie, ze kolo klasztoru na Dolnym Slasku nie bylo ale ja sie staram byc strategic w temacie korzystania z toalet zeby wlasnie nie tracic czasu. Gdy zwiedzam, pije cokolwiek prawie wylacznie w miejscach, w ktorych siadam, zamawiam & widze ze maja WC. Czasem it's no way ale gdy sie czlowiek postara, it works. Milych wakacji smile Cheers.
    • pupu111 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 15:40
      Ja mam nadreaktywnosc pęcherza, i często rezygnowalam z wychodzenia w ogóle, bo nigdzie w mieście nie ma toalet, zwłaszcza wieczorem kiedy nieczynne nieliczne miejsca typu jakiś urzad gdzie są. Oczywiście że to chore.
      • advanced48 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 21:38
        W Łodzi ostatnio była organizowana wycieczka "szlakiem zamkniętych toalet". Kiedyś w tym mieście było około setki lokali typu restauracje, kawiarnie, bary i w każdym była toaleta, ogólnie dostępna. Teraz korzystanie z tych przybytkow jest reglamentowane, toalety publiczne - zlikwidowane, urzędy czynne w godzinach pracy. Jest problem.
    • kachaa17 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 21:53
      Ja u mnie w mieście też dziś pomyślałam: plaża zrobiona, fajnie można posiedzieć ale toalety już nie ma. W zeszłym roku jeszcze była. No i albo trzeba jechać do domu albo gdzieś po krzakach robić albo w wodzie. I niestety troszkę dalej jest pełno chusteczek bo ludzie sikają. Ale tak mi się przypomniało trochę obok tematu. Na tę plażę przychodzi kot się załatwiać. Już 2 razy widziałam jak zrobił kupę i zakopał.
    • kafana Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 22:53
      W miasteczkach w tygodniu zawsze chodzę do instytucji publicznych typu ratusz urząd miasta albo wybieram najbardziej luksusowy hotel w zasięgu wzroku ( przy recepcji zawsze mają toaletę) nigdy mi nie odmówiono. Największy zonk z toaletą miałam w podróży w ciąży w Czechach nie miałam koron a na jedynej stacji benzynowej typ powidzial mi ze go to nie obchodzi.
    • turzyca Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 22.08.25, 23:16
      Doświadczenie mówi, żeby o toalety pytać starsze panie albo matki z dziećmi przedszkolnymi (takie co niedawno odpieluchowały dziecko, matki córek są lepszym źródłem niż matki synów).

      Poza tym moim pewniakiem są hotele i szpitale, bo są otwarte zazwyczaj 24 h na dobę. I łatwe do znalezienia.
      • m_incubo Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 11:17
        W życiu nie spotkałam się z tym, żeby szpital czy hotel wpuszczał ludzi z ulicy, którzy chcą skorzystać z toalety.
        Nawet w zwykłej przychodni nie prowadzą szaletu, zazwyczaj o klucz do toalety trzeba poprosić w rejestracji.
        • palacinka2020 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 11:51
          O czym ty mówisz? Ja nie spotkałam się ze szpitalem, w którym nie byłoby ogólnodostępnej toalety. Przecież na sor czy do przychodni może przyjść każdy. Nie mówimy o wejściu na zamknięty oddział. Tak samo przychodnie. W przychodniach to w ogóle często nie ma recepcji.
          • 35wcieniu Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 15:24
            Mówi zapewne o tym że nie każdy szpital ma toaletę, z której może skorzystać każdy wchodząc z ulicy. Ja też takiego nie spotkałam.
          • kachaa17 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 16:19
            Dokładnie tak, nie bylam w szpitalu, w którym by toaleta była niedostępna, tak samo przychodnie. O żaden klucz nie trzeba prosić.
            • little_fish Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 17:49
              W mojej przychodni trzeba poprosić o klucz
          • angazetka Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 17:00
            W przychodniach nie ma recepcji? A, hm, karty pacjentów, rejestracje itd.?
          • m_incubo Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 24.08.25, 07:54
            . W przychodniach to w ogóle często nie ma recepcji.

            No, recepcji w przychodni zazwyczaj nie ma, ale rejestracja zazwyczaj jest, chyba że umawiasz się do lekarza telepatycznie.
            Widocznie to kwestia osobistych doświadczeń, ale w żadnym miejscu w Polsce (może to klucz) nie trafiłam na przychodnię, szpital czy hotel, do którego włazi z ulicy każdy, kto chce, żeby skorzystać z toalety.
            Nawet do toalety w większości McDonaldów nie da się wejść bez kodu.
            Tam to już w ogóle były zawsze pielgrzymki przechodniów i od dobrych 15 lat już nie trafiam na kibel w MC, który nie miałby zamka z kodem.
            • little_fish Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 24.08.25, 08:24
              Są bezpłatne toalety w McDonald - na obrzeżach i w miejscach mało turystycznych 😁
              • m_incubo Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 24.08.25, 08:59
                little_fish napisała:

                > Są bezpłatne toalety w McDonald - na obrzeżach i w miejscach mało turystycznyc
                > h 😁

                No właśnie, ciekawe dlaczego wink
                Może dlatego, że tam nie ma pielgrzymek takich, jak w centrum i miejscach dużego ruchu, czyli takich, jak w starterze, a ktoś to sprzątać musi 🤷🏻‍♀️
              • advanced48 Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 24.08.25, 11:26
                Jakie to proste! Chcesz skorzystać z toalety w McDonald, udajesz się więc na obrzeża i już masz!
            • wapaha Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 24.08.25, 08:26
              m_incubo napisała:


              > Widocznie to kwestia osobistych doświadczeń, ale w żadnym miejscu w Polsce (moż
              > e to klucz) nie trafiłam na przychodnię, szpital czy hotel, do którego włazi z
              > ulicy każdy, kto chce, żeby skorzystać z toalety.

              na pewno kwestia osobistych doświadczeń-po prostu nie korzystałaś


              > Nawet do toalety w większości McDonaldów nie da się wejść bez kodu.
              > Tam to już w ogóle były zawsze pielgrzymki przechodniów i od dobrych 15 lat już
              > nie trafiam na kibel w MC, który nie miałby zamka z kodem.
              >
              no coś ty, to nie jest standard
              • 35wcieniu Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 24.08.25, 08:33
                Ja korzystałam, tzn próbowałam i nie, ogólnodostępna toaleta w szpitalu to nie jest żaden standard.
                A w McDonaldach zależy od miejsca, w obleganych kod jest symboliczny bo i tak drzwi się nie zamykają bo ciągle ktoś wchodzi i wychodzi.
                • wapaha Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 24.08.25, 08:42
                  35wcieniu napisał(a):

                  > Ja korzystałam, tzn próbowałam i nie, ogólnodostępna toaleta w szpitalu to nie
                  > jest żaden standard.

                  a gdzie padło stwierdzenie, że taka toaleta w szpitalu to standard ?
                  ja twierdzę, że w sytuacji awaryjnej z takich miejsc jak szpital/przychodnia można skorzystać


                  > A w McDonaldach zależy od miejsca, w obleganych kod jest symboliczny bo i tak d
                  > rzwi się nie zamykają bo ciągle ktoś wchodzi i wychodzi.
                  >
                  chyba generalnie mc są oblegane ?
                  spoko wc są na stacjach benzynowych orlen,bp,shell -a te są nie tylko na obrzeżach miast
                  • m_incubo Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 24.08.25, 08:53
                    Tam wyżej padło, gdzie forumka napisała, że hotel i szpital to pewniak, bo są otwarte 24h na dobę.
                    Skoro pewniak, to i standard.
                    • wapaha Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 24.08.25, 09:01
                      m_incubo napisała:

                      > Tam wyżej padło, gdzie forumka napisała, że hotel i szpital to pewniak, bo są o
                      > twarte 24h na dobę.
                      > Skoro pewniak, to i standard.
                      >
                      pewne jest, że jest toaleta
                      pewne jest, że nie jest płatna
                      pewne jest, że w potrzebie można skorzystać

                      nie jest to standard-bo nie jest to szalet publiczny i miejsce nastawione tylko na zaspokajanie potrzeb fizjologicznych, raczej -koło ratunkowe
              • m_incubo Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 24.08.25, 08:57
                na pewno kwestia osobistych doświadczeń-po prostu nie korzystałaś

                No tak, nie korzystałam i dlatego właśnie musiałam zlokalizować toaletę i poprosić o klucz. Po to, żeby nie skorzystać.
                Jak myślisz, skąd wzięły się osobiste doświadczenia? Z niekorzystania? wink
                • wapaha Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 24.08.25, 09:05
                  m_incubo napisała:

                  > na pewno kwestia osobistych doświadczeń-po prostu nie korzystałaś
                  >
                  > No tak, nie korzystałam i dlatego właśnie musiałam zlokalizować toaletę i popro
                  > sić o klucz. Po to, żeby nie skorzystać.
                  > Jak myślisz, skąd wzięły się osobiste doświadczenia? Z niekorzystania? wink
                  >

                  z tego co piszesz wnioskuję, że właśnie z "niekorzystania" lub też "sporadycznego korzystania" - ja musiałam korzystać cżęsto i gęsto , niemalże od morza aż po tatry tongue_out - w różnych przybytkach, byleby nieraz wytrwać między jednym cewnikowaniem a drugim. Miejsca ochrony zdrowia takie jakie przychodnie, szpitale, ale też apteki -były niemalże pewniakami. Z odmową skorzystania z wc w jednym ze sklepów znanej sieciówki ( po przedstawieniu sytuacji tj dziecka z niepełnosprawnoscią) wysmarowałam skargę chociaż z perspektywy czasu trochę załuję, że nie mam takiej psychy by pozwolić dziecku nasikać na środku alejki ....wtedy byłaby chryja, tvn i uwaga tongue_out
                  • little_fish Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 24.08.25, 09:27
                    Może kluczem jest tutaj specyficzna sytuacja, czyli dziecko z niepełnosprawnością...
                    • wapaha Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 24.08.25, 10:31
                      little_fish napisała:

                      > Może kluczem jest tutaj specyficzna sytuacja, czyli dziecko z niepełnosprawnoś
                      > cią...

                      zdrowe dzieci też mam a i sama nieraz skorzystałam z uprzejmosci urzędu/przychodni

                      kurde, ludzie serio są ludźmi i dobrze reagują na takie prośby, bo skoro ktoś prosi to znaczy że ma potrzebę a nie fantazję..
                  • m_incubo Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 24.08.25, 09:39
                    Mam czwórkę dzieci wink byłam zmuszona (i nadal jeszcze jestem, bo moja najmłodsza córka nie ma jeszcze 5 lat) w różnych okolicznościach korzystać z toalet/szukać toalet/radzić sobie bez toalet.
                    Dla równowagi mnie wystarczy toaleta rano przed wyjściem z domu i po południu, po powrocie do domu.
                    Nerki zdrowe.
                    Małe dziecko tu rzeczywiście wiele ułatwia, dziecko z widoczną (?) niepełnosprawnością też, będąc z małym dzieckiem rzadko słyszałam odmowę, nastolatki już nie mają taryfy ulgowej.
                    • wapaha Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 24.08.25, 10:30
                      m_incubo napisała:

                      > Mam czwórkę dzieci wink byłam zmuszona (i nadal jeszcze jestem, bo moja najmłodsz
                      > a córka nie ma jeszcze 5 lat) w różnych okolicznościach korzystać z toalet/szuk
                      > ać toalet/radzić sobie bez toalet.

                      wiem wink ( za to powinna być osobna kolejka do nieba wink )


                      > Dla równowagi mnie wystarczy toaleta rano przed wyjściem z domu i po południu,
                      > po powrocie do domu.
                      > Nerki zdrowe.
                      > Małe dziecko tu rzeczywiście wiele ułatwia, dziecko z widoczną (?) niepełnospra
                      > wnością też, będąc z małym dzieckiem rzadko słyszałam odmowę, nastolatki już ni
                      > e mają taryfy ulgowej.
                      >
                      Małe dziecko ale też chyba podejście. Nastolatki , te "standardowe" nie potrafią być kulturalne i grzeczne wink- wiesz o co mi chodzi wink. Mój m ma IBS i o ile nie szukamy juz wc dla dzieci o tyle on dla siebie zawsze , jest w trybie "stand by". Serio, generalnie nie zdarzyło się chyba by odmówiono mu wizyty w wc- może wpływ ma też rozpacz i zarazem "groźba" w oczach co sie stanie, jeśli go nie wpuszczą wink
                    • anajustina Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 24.08.25, 10:47
                      Skąd wiesz, że zdrowe? Badasz je choć raz w roku?
                      • m_incubo Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 25.08.25, 13:53
                        Bo wszystko mam zdrowe, poza lewą zatoką szczękową (niestety).
            • niemcyy Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 24.08.25, 12:30
              Jak ktoś bardzo musi to niech kupi w tym macdonaldzie coś najtańszego, dostanie kod i nie będzie sikał po nogach.
    • fogito Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 09:31
      Czekanie na lotnisku. Organicznie nienawidzę.
    • krwawy.lolo Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 09:34
      Zwiedzanie
    • m_incubo Re: Największa strata czasu na wyjazdach wakacyjn 23.08.25, 11:15
      Dla mnie ogarnianie posiłków rano, dlatego już nie jeżdżę na żadne wyjazdy bez śniadań albo jeżdżę z kimś, kto je robi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka