Jesteśmy małżeństwem już prawie 15 lat. 1 szkolne dziecko. Jakiś czas temu, ktoś mi powiedział, że x lat temu moja teściowa brała latami zasiłek pielęgnacyjny na mojego męża. Mąż ma dwóch braci ale chodziło dokładnie o męża. Mąż nigdy nic mi o tym nie mówił... A chyba powinien, prawda?? Info
niebo.wieje.chlodem napisała: > Pisałam o urzędniku Niestety, pewnie się narażę, ale urzędnicy w PL to dalej ta mniej inteligentna część społeczeństwa. Niby stanowisko jest ale w głowie dalej pusto :)
W rodzinie mojego męża jest dziwny zwyczaj robienia ze wszystkiego tajemnic,większosc informacji o powazniejszych wydarzeniach w rodzinie czy chorobach przekazywane jest szeptem z ucha do ucha wybranym, zawsze ktos jest poza obiegiem, dowiaduje sie przypadkiem albo nie dowiaduje wcale, ktos np
u moich teściów jest podobnie.... Nikomu nic nie mówią,ale sami chcieli by wiedziec w2szystko. Jak np teściowa nie powie ile zarabia w DE,ale męża mojego wypytują ile mamy kredytu,ile on azarabia czy ja.Wqrwia mnie to strasznie. -- Podrzuć marzenia swoim wrogom, moze zgina przy ich realizacji.
Był tu już wątek o sekretach rodzinnych. Ja pewnego nie chciałabym znać.Wiem , że mój mąż ma innego biologicznego ojca niż ten , którego za ojca uważa.Nie pytajcie skąd , ale wiem na pewno.Mój mąż o tym nie wie i ode mnie się nie dowie.Zal mi tylko , że musi być między nami jakakolwiek
Mam pytanie - czy osoba od której masz informacje nt. ojca twojego męża jest wiarygodnym źródłem ???? Może to poprostu pomówienia i domysły. Jeśli to prawda to mocno bym sie zastanowiła nad przekazaniem tej informacji -- Włos mój na czworo dziele - rozdrapujcie przyjaciele
raczej taka sobie... po prostu zdradzała męża z mafiozem (Mirosław Baka), którego podejrzewano o zamordowanie malarza, ale mu tego nie udowodniono, a pani żonie i jej kovhankowi zrobiono kilka zdjęć, które mogły panią żonę skompromitować w korporacji, w której jej przyszło pracować... tak
tajemnica lekarska..mąż jest zabiegowcem, on znieczula, widują się dość często. Nie chciałabym, aby mówił, bo to moja prywatna sprawa, nie chce mieć nieprzyjemności ze strony męża (zresztą nie rozumiem o co tyle krzyku w tej sprawie) no i czy tejemncia lek. mnie chroni?
Teoretycznie - oczywiście, że Cię chroni. Anestezjolog nie może, zgodnie z prawem, przekazać żadnych informacji o Twoim stanie zdrowia Twojemu mężowi. W praktyce, hmm... ;)
Jestesmy niespełna rok po ślubie, właśnie spodziewam się dziecka (6 miesiąc) i przez caly okres ciąży mąż ani razu nie wspomniał mi, że brakuje mu seksu. Przeciwnie, to ja namawiałm go do współżycia, co "zaowocowało" kilkoma pełnymi zbliżeniami. Gdy pytałam męża o jego niecheć do seksu
w Twoich słowach widac DOJRZAŁOŚĆ kobiecą! Ale do tej świadomości dochodzi się po latach. Gratuluję Twojemu mężowi takiej żony.
Przede wszystkim musisz zastanowić się czego tak naprawdę chcesz. Jeżeli chcesz odbudować małżeństwo to lepiej męża nie zdradzaj. A jeżeli chcesz związek zakończyć to poinformuj o tym męża. Niezaleznie od decyzji powinnas powiedzieć temu nowemu facetowi, że jesteś mężatką. I najlepiej zacznij
ale ja tu czegoś nie rozumiem... To co, męża masz zamiar dalej utrzymywać w odwodzie?
Witam. Gratuluję Ci z całego serca i życzę aby tym razem wszystko było dobrze do samego końca. Co do Twojego pomysłu ukrywania ciąży przed światem do jakiegoś czasu to cóż... Oczywiście zrobisz jak chcesz , to Twoja sprawa, Twoje życie. Ja jednak powiedziałabym na Twoim miejscu mężowi. Mąż to
Popieram Twoją postawę, ale dla męża powiedz, w końcu to jego dziecko. Ja tez mam taki plan, jak już zajde, a u mnie tak szybko niestety nie wychodzi, a szkoda, to powiem tylko mężowi,i będę czekać na bijące serduszko. Dwa razy poroniłam, dlatego nic nikomu nie powim. Życzę powodzenia i
zgadzam się, maleńkie tajemnice są potrzebne. ja się nie "obnażyłam" w 100%, i sądzę, że mój mąż też nie:)
Przynajmniej u mnie. Poza mężem i moją siostrą nikt nie wie o ciąży. Zdecydowaliśmy poczekac z obwieszczeniem tej nowiny przynajmniej do 10 tc. Mam nadzieję, że uda nam się wytrwać :)
U mnie wie mąż, jedna koleżanka i dwóch przyjaciół męża...bo go strasznie świerzbił język :). Najchętniej powiedziałabym wszytystkim ale boję się zapeszyć.A jak w pracy udaje się wam wytrwać. U mnie np.wszyscy sie dziwią że nie pije kawy choć wcześniej wypijałam 3,4 kubki...