Dodaj do ulubionych

Słodka tajemnica...

30.08.05, 15:22
Przynajmniej u mnie. Poza mężem i moją siostrą nikt nie wie o ciąży.
Zdecydowaliśmy poczekac z obwieszczeniem tej nowiny przynajmniej do 10 tc.
Mam nadzieję, że uda nam się wytrwać smile
Obserwuj wątek
    • anja.t Re: Słodka tajemnica... 30.08.05, 15:54
      My tez na razie nikomu nie mówimy.Chyba, ze bedzie po mnie szybko widać W
      pierwszej ciązy dopiero w czwartym mies. ludzie zaczeli zauważać.
      Teraz aż mnie świerzbi język, zeby powiedzieć, ale chyba dopiero po wizycie u
      gina sie wygadam.
      • beata.londyn Re: Słodka tajemnica... 30.08.05, 16:42
        A dlaczego traktujecie to jako tajemnice? wink
        Ja juz sie tylu osobom wygadalam, ze chyba wszyscy juz wiedza. Poza tym wszyscy
        wiedzieli ze myslimy o drugim dziecku i wiecznie pytali nas czy juz...

        Pozdrawiam
    • anja.t Re: Słodka tajemnica... 30.08.05, 17:15
      Ja sama nie wiem dlaczego. Może sie troche boję, że coś może byc "nie tak".
      Głupio myslę, ale przy pierwszej ciąży tez miałam dziwne mysli.
    • monisku32 Re: Słodka tajemnica... 30.08.05, 20:47
      my powiedzielismy rodzicom, a ja u przyjaciolki robilam test, powiedzialam
      jeszcze dwom innym (jedna w ciazy, druga z malym dzieckiem), bo sa mi bliskie i
      wiem, ze odpowiedza zawsze na wszystkie pytania i beda wysluchiwac, jakie mam
      objawy i co mi sie dzieje - chlop czasem nie wyrabia big_grinD
      na razie nie zamierzam nikomu wiecej mowic - mam tyle wsparcia, ile potrzeba -
      nawet gdyby cos sie stalo...
      • moli75 Re: Słodka tajemnica... 30.08.05, 21:17
        W moim przypadku wie chyba z pół rodziny. To taka radość, że nie można było sie
        opanować smile
        • rapid11 Dlaczego tajemnica? 31.08.05, 08:26
          Cóż, byłam już raz w ciąży. Los jednak mnie oszukał, straciłam dziecko w 10tc.
          Pozniejsze odpowiedzi na pytania osób, które nie wiedziały o poronieniu były
          koszmarem sad(
    • k_maja Re: Słodka tajemnica... 01.09.05, 17:04
      Ha! U mnie to dopiero! Miala byc taka umiarkowana tajemnica - czyli wiedza tylko
      najblizsi - rodzice, moja siostra i przyjaciolka, a tu... Przychodze do pracy
      (dzien po tescie z 2 krechami) i moja kolezanka mowi:"oj, chyba cos sie bedzie
      kroic... ja to mam oko! no gratuluje, ja sie ciesze" - a to wszystko ze
      znaczacym poklepywaniem po brzuszku. Tak mnie zastrzelila, ze spalilam cegle i
      udalam glupka smile ale pewnie ona juz zadba, zeby sie odpowiednio wczesnie wiesc
      rozeszla, choc ja wolalabym nie...
    • sylwia.ax Re: Słodka tajemnica... 01.09.05, 19:50
      My na razie powiedzieliśmy tylko moim rodzicom. Ale pewnie jutro jak gin
      potwierdzi to tesciom też powiemy, choć istnieje ryzyko ze tesc zaraz się z tym
      wygada, a ja wolałabym nie obwieszczać swiatu przed koncem 1 trymestru..
      • 1urszula1 Re: Słodka tajemnica... 06.09.05, 19:05
        Witajcie!
        O naszej ciazy wie tylko moj maz i jedna kolezanka, ktora ma wlasnie na teraz
        termin porodu. Tyle mowilysmy ostatnio o ciazy, ze nie moglam sie powstrzymac,
        zeby sie jej pochwalic. A reszta? Nie chce na razie nikomu mowic, wlacznie z
        moimi rodzicami, bo to nasza trzecia dzdzia rosnie i boje sie reakcji ludzi.
        Tzn, od zawsze wszystkim mowilismy, ze chcemy trojke dzieci, a komentarze jakie
        slyszelismy nie byly mile. "Po co Wam trzecie dziecko? Macie juz parke" -
        calkiem jakby to byly kroliki sad
        Predzej czy pozniej i tak wszystkim powiem... bo nie wytrzymam smile) tylko na
        razie nie chce zeby reakcje innych nie zmacily nam naszego szczescia.
        I wiecie co? Trzeci raz na dwie kreski czekalam z takim samym niepokojem jak za
        pierwszym smile
        Pozdrawiam
        Ula
    • chimba Re: Słodka tajemnica... 23.09.05, 11:55
      U mnie wie oczywiście mąż, moi rodzice i siostra, nikt więcej, bo maż
      powiedział, iz swoim rodzicom chce przekazać radosna wiadomośc, po tym jak
      dopieropotwierdzi lekarz mą ciążę. Zresztą wcale się nie spieszę aby powiedzieć
      teściom.
      Dalszej rodzince, tudzież znajomym powiem po wizycie u lekarza, a może nawet
      później.
      • kachuss Re: Słodka tajemnica... 23.09.05, 12:19
        U mnie wie mąż, jedna koleżanka i dwóch przyjaciół męża...bo go strasznie
        świerzbił język smile. Najchętniej powiedziałabym wszytystkim ale boję się
        zapeszyć.A jak w pracy udaje się wam wytrwać. U mnie np.wszyscy sie dziwią że
        nie pije kawy choć wcześniej wypijałam 3,4 kubki...
    • mimoooza Re: Słodka tajemnica... 23.09.05, 12:51
      A u nas wie już najbliższa rodzina - moja mama, teściowie, nasze rodzeństwo.
      Początkowo chcieliśmy poczekać z informowaniem, aż gin potwierdzi ciążę, ale w
      końcu wszyscy dowiedzieli się jeszcze przed wizytą - stwierdziliśmy, że gdyby
      się coś stało, to i tak wolelibyśmy, żeby najbliżsi wiedzieli. A dalsza rodzina
      i znajomi dowiedzą się za jakiś czas.
      • anja.t Re: Słodka tajemnica... 23.09.05, 13:02
        Własnie mojej szefowej powiedziałam: ) zupełnie przez przypadek. Chciałam
        powiedziać za jakieś 2 tygodnie. Ale zaczełysmy rozmawiać o dzieciach i
        powiedziała ze mam sie starać juz o drugie. nie wytrzyamałam i powiedziałamsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka