No i widzisz jakie bzdurne podsumowanie tej pani łyknąłeś? > Albo inna historia. > Powiedzieliście już rodzicom i teściom, ale nagle okazuje się, że płód nie ma m > ózgu. Podejmujesz decyzję o aborcji, to 9. tydzień i zarodek ma 3 centymetry. C > hcesz jak najszybciej zajść znowu w ciążę i powiększyć rodzinę. > Od dziś: terminacja niezgodna z konstytucją. > Czekasz całą ciążę, by urodzić dziecko bez mózgu.
Od dziś: łyżeczkowanie niezgodne z konstytucją, przynajmniej do czasu, aż rozkład martwych tkanek nie spowoduje wyraźnego zakażenia. Albo inna historia. Powiedzieliście już rodzicom i teściom, ale nagle okazuje się, że płód nie ma mózgu. Podejmujesz decyzję o aborcji, to 9. tydzień i zarodek ma 3 centymetry. Chcesz jak najszybciej zajść znowu w ciążę i powiększyć rodzinę. Od dziś: terminacja niezgodna z konstytucją.
To ja opisze swoją sytuację. Ja i moja szwagierka razem przez 3 lata starałyśmy się o dziecko nigdy Nasi teście nie pytali dlaczego jeszcze nie ma dziecka,nie dogryzali,nie dogadywali.Wraz z mężem po roku starań zaczęliśmy jeździć po ginekologach i wyszło że mam owulacje w różnych dniach cyklu,później miałam laparoskopie i hsg wyszło,że jeden jajnik nie funkcjonuje 2 jest drożny po 6 miesiącach skierowano nas do kliniki leczenia niepłodności pojechaliśmy i podeszliśmy do IVF uzyskano 4 blastocysty 1 próba nieudana,2 i 3 udana poronienia w 6 tygodniu,ostatnia próba ciąża biochemiczna,zrobiliśmy mnóstwo badań w których wyszło że mam Hashimoto i mthfr,później doszło IO w sumie początek IO jestem na diecie,ze szwagierką rozmawialiśmy o wszystkim dzieliłam się z nią wszystkim ,ona była załamana,płakała miała straszny problem z tym że nie może zajść w ciąże,mąż miał do niej pretensje nie szanował jej,najgorszy lament był gdy jej koleżanki przychodziły i mówiły że są w ciąży a ona musiała robić dobrą minę a co innego czuła tam w środku,pojechała raz do lekarza zlecił jej CLO i laparoskopie diagnostyczną które nic nie wniosło do starań minął kolejny rok i nic,poleciłam jej picie INOFEMU po 2 saszetki dziennie i po 3 miesiącach zaszła w ciąże ,my z mężem dowiedzieliśmy się o tym na samym końcu bo stwierdziła że mocno by to w nas uderzyło co jest bzdurą, bo nigdy nikomu nie zazdrościliśmy a wręcz przeciwnie zawsze cieszymy się czyimś szczęściem a tym bardziej gdy ktoś zachodzi w ciąże,od chwili gdy zaszła w ciąże urwali z nami kontakt gdzie przed tym wszystkim spotykaliśmy się naprawdę bardzo często.Nie wiem skąd taka zmiana wydaje się Nam że to w jej głowie siedzi ten obraz jeszcze sprzed czasu gdy nie mogła zajść w ciąże,ten płacz,lament itd...My jesteśmy dobrej myśli i to co ma być to się wydarzy jeżeli mamy być Rodzicami to nimi będziemy nic na siłę,płakać nie zamierzam i lamentować także bo to w niczym nie pomoże.A wy co myślicie o tym wszystkim?
Otwórz czasopismo dla kobiet lat 20-30. Dowiesz się, że wszystko co je czeka to: Zmarszczki Hemoroidy Niepłodność Zdrada męża Teście Teściowa jędza I dziecko autysta Oraz komornik -- lady-z-gaga: Szydło nosi swoje broszki jak order Lenina - nie przejmuje się, czy pasują, czy nie.
to trochę tak jak z nadmiarową zazdrością: odrobina jest ok ale jak jest zbyt dużo, to zaczyna być koszmarnie męczące. poza tym faceci często podchodzą do problemów zadaniowo a skoro on nie może rozwiązać problemu ( albo jest potrzebny tylko przez chwilę :)) to ucieka w inne zadanie pod tytułem budowa. i zgodzę się z dziewczynami, że zafundowałaś sobie hardcore. każda z tych sytuacji pojedynczo: walka z niepłodnością, budowa, upierdliwy teść to dyzy stres a ty sobie wszystko wzięłaś na głowę. mimo wszystko życzę ci powodzenia
Każda z nas ma jakiś czas na który czeka za ta druga kreska.Nie samym testem i dwoma kreskami na teście kobieta zyje ale sztuka jest utrzymać ta ciążę i urodzić zdrowe dziecko. Wtedy dopiero powinno się cieszyc w 200%. Mnie się udało zobaczyć po 1.5roku ale jeszcze nie wiem co będzie dalej... Każda ma inny problem niepłodności i jednej uda się szybciej u innej to trochę trwa.
martaaa123, na wynik poziomu Beta hCG moze wpływać wiele czynników-między innymi rasa, dzietność, palenie papierosów, krwawienia we wczesnej ciąży, leczenie niepłodności w wywiadzie,czy po prostu czynniki zewnętrzne jak nieodpowiednie przechowywanie czy transport próbki krwi, lub nieprecyzyjna kalibracja aparatów laboratoryjnych-nie zawsze można stwierdzić jakiś konkretny czynnik powodujący wzrost Beta hCG.
Aha, czyli kliniki leczenia niepłodności powinny zatrudnić pracowników socjalnych, którzy będą chodzić na wywiady, aby sprawdzić czy dana para się nadaje. Bo może mieszkają w jednej chacie z teściami w POlsce B i żyją z zasiłków, to wtedy nici z podejścia, nawet jak mają po 28 lat.
Dosadnie kłóci się z nie mówimy o tym to nie ma problemu... Najlepsza w "pocieszaniu" jest kobieta mojego teścia. Zawsze na opowiadania tyle historyjek "z życia" wziętych, że suma sumaru wychodzi na to wszystkim się udaje tylko my Ciągle mamy problem... -- 2007 Niepłodność pierwotna - czynnik męski. 2008 - HSG :) 2008, 2013 - 4 IUI :( 2013 Histeroskopia (mięśniaki). 2013 Wykryto u mnie niedoczynność tarczycy. 02.2014 Pierwsze refundowane ICSI na Polnej w Poznaniu :( pojawiły się torbiele, krótki protokół. 01.2015 Planowane 2 refundowane ICSI na Polnej…, długi protokół>
6friend Nam mój kochany teściu w Wigilię oznajmił, że kuzynka która liczyła się rok może dwa urodziła córeczkę :-) Taki prezencik informacyjny żeby mnie dobić :-( -- 2007 Niepłodność pierwotna - czynnik męski. 2008 - HSG :) 2008, 2013 - 4 IUI :( 2013 Histeroskopia (mięśniaki). 2013 Wykryto u mnie niedoczynność tarczycy. 02.2014 Pierwsze refundowane ICSI na Polnej w Poznaniu :( pojawiły się torbiele, krótki protokół. 01.2015 Planowane 2 refundowane ICSI na Polnej…, długi protokół>
Mi wyszedł "cień cienia" kreski na teście sikanym 10dpt 3 dniowego zarodka. Mojej kumpeli, tej o której przed chwilą pisałam, 10dpt beta z krwi 100, też 3 dniowego. Czyli jak ma wyjść, to wyjdzie :-) Powodzenia!!! -- Niepłodność idiopatyczna, 6 lat starań: - dwie inseminacje - 12.2013r. pierwsze in vitro; udane, ale w 02.2014r. poronienie - 04.2014r. kriotransfer dwóch zarodków nieudany
Starania od 6 lat, niepłodność idiopatyczna,wszystkie wyniki idealne! 12 kwietnia 2014r- criotransfer 1 blastusia:)...czekam... II próba In Vitro -transfer 6 luty 2014r - nieudana :( I próba In Vitro rządowa- pażdziernik 2013-nieudana.
dzięki za wsparcie, ja niby wiem że na cyklu naturalnym cudów nie będzie no ale dopada mnie czasami myśl co do sensu tego wszystkiego. U nas o niepłodności nie wie nikt, prócz teścia który ma jakieś zdawkowe informacje że jest jakiś problem u m. że się leczy ale szczegółów nie zna. Natomiast wyobraźcie sobie że chyba niczego moja matka nam nie życzy jak tego żebym przypadkiem nie zaszła w ciążę.