Kościół specjalizuje się w tym, by mówić ludziom, że są czemuś winni. Potem proponuje niby jakieś tam "lekarstwo" na traumę, którą wywołał. Tym lekarstwem jest postępowanie ściśle według zasad, jakie dyktuje. Tworzy się w ten sposób ludzi podporządkowanych, grzecznych, układnych wobec kościoła i...
Pojawiają się ostatnio coraz częściej ludzie, którzy idą na kompromitującą współpracę wmawiając sobie, że to dla jakiegoś wyższego dobra. Tylko, że tego dobra jakoś nie widać - jest za to legitymizacja k.restwa które pleni się coraz bardziej. -- Or should I simply open a bottle, relax and...
> To ja się nie zgodzę :) > faktem jest, że są różne kształty piersi. Rozne są tez klatki piersiowe. W > zwiazku z tym są też piersi, które rosną blisko siebie i piersi, które rosną > daleko :) Dlatego na pierwszym miejscu napisałam o naturalnych biustach :-) Nie...
Ale ja już od dawna nie piszę o tym, czy postąpiła słusznie, czy nie. Jej sprawa. Ja piszę o tym, że jeśli ktoś sugeruje zatrzymanie się, przemyślenie, zrozumienie, zostaje uznany za co najmniej bezmyślną ofiarę. Protestuję przeciwko wmawianiu mi, że muszę być bezwolną, słaba istotką, pod...
Spor bezprzedmiotowy, bo Roza na psychologie nie pojdzie ! W jej rodzinie psychowie sa tylko i wylacznie od wmawiania ludziom frojdowskich swinstw i jasne, ze pyzate sloneczko niczym takim nie bedzie sie zajmowac ani nawet uczyc sie tego. -- Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy...
Generalizujesz. Niektórzy nie są ślepi...ale mają zaufanie i jeśli słysza że ktoś mówi że tak nie jest to wierzą. Oczywiście- do czasu ;) Mnie narcyz wmawiał że to ja nie jestem wystarczająco zaangażowana, że jeste,m uprzedzona a on wclae taki nie jest. Wpędził mnie tym w niezłe poczucie winy....
z2006 napisał: > www.dziennikzachodni.pl/fakty24/344576,rodzice-zapalili-swiece-dla-utraconych-dzieci,id,t.html > Jeżeli rodzice, którzy nie z własnej winy stracili swoje nienarodzone dzieci, m > ają takie przezycia, to moim skromnym zdaniem syndrom poaborcyjny nie jest mite > m. Ależ kto mówi, że jest mitem, czcigodny Arcykrze? To takie same zjawisko jak kiedyś, kiedy Kościół Ginekologiczno-Katolicki wmawiał ludziom (młodym), że od auto-masturbacji dostaną rozwodnienia mózgu, grozi im impotencja, oślepną i spandną na nich wszystkie plagi egipskie (ostatnio się przerzucili na wmawianie, że od auto-mastrubacji do ciężkiego uzależniania od seksu to mały krok, dodajmy, że owo uzależnienie uniemożliwi "normalne" stosunki seksualne).
W Polsce jest znacznie gorzej z powodu wymuszania na kobietach oczekiwanych przez innych, postaw, zachowań i uczuć. Tymczasem popularyzowanie zjawiska jakim jest syndrom poaborcyjny czyni więcej szkody niż pożytku. Nie powstrzyma bowiem kobiet od przerywania ciąży, natomiast wmawiając poczucie winy, może wielu kobietom zaszkodzić. Takie tendencyjne podejście do kobiecych wyborów jest przejawem przedmiotowego traktowania kobiet i ich funkcji rozrodczych.
O, mądrego to i przyjemnie posłuchać. Natomiast paniusia, która ma w ogólności jakieś anse do mężczyzn, każąc traktować ich jako pożytecznych idiotów i wmawia swoim domniemanym towarzyszkom niedoli jakies uzaleznienia, sama jest uzależniona od swoich chorych wyobrażeń. Jak można komuś...
A ja bym się zastanowiła nad czymś jeszcze... Ktoś tu wspomniał o syndromie Otella, ale w kontekście choroby alkoholowej. Urojenia zdrady są wbrew pozorom dość powszechne (może nie tak jak prześladowcze, ale zawsze) i mogą występować towarzysząco przy wielu zaburzeniach psychicznych....
Dał mi dziecko, więc na pewno nie zmarnował mi "młodych lat". Ale kiedy mnie przestał kochać, powinien był to powiedzieć wprost i wycofać się, a nie trzy lata niszczyć psychicznie, wmawiać, ze nasze problemy to moja wina. A przestał kochać zaraz po tym jak zaszłam, w planowaną, ciążę.