Biorąc pod uwagę wyniki na chwilę obecną, czyli niemal po równo.
Takie zwycięstwo to żadne zwycięstwo. Ale to już problem Bronisława,
niech weźmie i pełni urząd.
Chociaż właściwie nie wiem co się z nim stało od katastrofy
smoleńskiej. Znałem Komorowskiego jako mądrego mówcę, niemal męża
stanu, a w ciągu dwóch miesięcy stał się pierdołą, popełniającą gafę
za gafą. Dziś dziękował wszystkim tylko nie swojej partii i
Donaldowi. Ciekawe co na to Tusk...
Zgoda buduje, zgoda buduje, zgo...