Andrzej Czuma kombinował, jak mógł, by zarobić na mieszkanie. A czy
nie prościej byłoby wstąpić w szeregi szczecińskiej Służby
Bezpieczeństwa, jak ojciec Przewodniczącego SLD? I mieszkanie
służbowe by się znalazło i pensja, będąca 6-krotnością wypłaty
nauczyciela, i pożywienie nieznane klasie robotniczej, i niebotyczna
emerytura w wolnej Polsce na starość. A tak?...
"Bezczelność komunistów jednak nie zna granic. Andrzej Czuma
wyjechał z Polski, takiej jaką nam zbudowali par...