Chciałabym, żeby ktoś mądry zaprzeczył, że Polska zmierza do Argentyny.
Szczecińscy stoczniowcy wywlekają na ulicę i dotkliwie biją dyrektora
zakładów odzieżowych.
W prokuraturze mnoży się od zawiadomień o oszustwach popełnionych przez firmy
wciągające biednych ludzi w tzw. system argentyński "pożyczek".
Nie wspomnę o żenującej w polskiej (a więc prawie europejskiej)
rzeczywistości "lepperowskich" sposobów politykowania też rodem z Argentyny.
Na pewno można mnożyć takie przykłady.
...