-
Za tydzien jade z mezem do Argentyny: Buenos Aries, a potem troszke
zwiedzic Patagonie. Jest to dosc krotki wyjazd (z 9 dni). Nie znam
jezyka i troszke sie boje czy sobie poradzimy. Do tych ktorzy tam
byli: Jak wasze wrazenia? czy macie jakies rady? przestrogi?
-
jestesmy razem 3 lata, oboje studenci
dziewczyna ma (nigdy przez siebie nie widziana) ciotke w Argentynie, jakos
odnowily sie te rodzinne kontakty i zostala zaproszona
rodzice nie chca puscic jej samej (miedzyladowanie we Frankfurcie, tam
przejazd z Buenos do jakiegos zadupia autobusem)
zaproponowali zebym jechal razem z nia, ja oczywiscie bez kasy na taka
wyprawe, wiec ich propozycja: sponsorowanie mojego lotu tam i z powrotem
jakies kieszonkowe dla siebie wyskrobie (chociaz nawet z t...
-
Szczegolnie tych nart juz sie nie moge doczekac,takie w Polsce upaly uffff,
to juz za trzy tygodnie! Nie moge narzekac ,ze mojemu partnerowi na mnie nie
zalezy.
-
demokratycznych krajach wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Oboz-pracy-niewolniczej-odkryto-pod-Buenos-Aires,wid,13015505,wiadomosc.html
to ciekawe ilu niewolników pracuje w innych, biedniejszych krajach
Aż z ciekawości wszedłem na stronę firmy Satus Ager opisanej w artykule, mają taką zakładkę "Social responsibility" www.satusager.com.ar/responsabilidadsocial.aspx?idPagina=47
ale cóż, grunt to dobry marketing...
-
Co jest, Jolke przestaliscie lubic? Co sie Michnikowi
stalo?... :))) Zaden artykul nie jest przypadkowy. Pytanie, za
kim teraz zamierzacie stanac. A swoja droga szkoda, ze ten nasz
lud taki glupi jest jak ten argentynski. Moze chociaz unikniemy
losu Argentyny, choc jak nasz wspolny geniusz narodowy wybierze
Leppera to nie wiadomo.