Piękne panie i szlachetni panowie
przecież ubermenschów, batmanów nie obowiązuje prawo,
czego dowodzi historia komiksów i gier komputerowych,
a także historia Ameryki Łacińskiej.
Zapewne superman z ABW-ery działał w stanie wyższej konieczności. Zapomniał
gdzie położył pelerynę i batmańskie skrzydła i musiał biedak przesiąść się do
auta. A tajna misja wymaga poruszania się z prędkością od 120 km wzwyż na
terenie zabudowanym. I taki człowieczek z "matiza" miał po prostu pecha
s...