Nie wiem, czy czytaliście chociaż raz bezpłatny dziennik "Poniedziałek", ale mam takie wrażenie, że w artykułach w nim zamieszczanych widać wyraźnie niechęć do byłego prezydenta Wrony oraz jego nastepców z PO i PiS. Może to polityczna prowokacja, a może to nagonka i stosowaniem czarnego PR w celu wyeliminowania pani Leszczyny (co sama podkreślała w wywiadzie dla netformatora, nazywając go nawet brukowcem, zdobywajacym wiadomości za pieniądze) z walki o fotel prezydenta miasta? Czy jest też be...