trzeci dzień awizo leży - że polecony.
ja tam wiem, że się dobrali do mnie - albo za izbę, albo za przejazd
bez biletu.
ani chybi mnie przymkną, a przedtem komputer wyniosą.
jak taki sąd może argumentować, że za spokojną się było?
że jakby mi się nie podobało, to się tam winna byłam domagać opinii
innego lekarza?
co ja tam mogłam wiedzieć o domaganiu się czegoś, jako oni gadali,
że jeszcze nie wiedzą, co ze mną nawyrabiają - może mnie w
psychiatryk wsadzą na siłę.
nawet rąk ...