Nawet jesli Korea siegnie po Zlotą Statuetkę to i tak skazała się na
międzynarodowy piłkarski ostracyzm. Nie ma co liczyć na mecze towarzyskie z
Włochami, Hiszpanią czy Argentyną, a jeśli dojdą jeszcze Niemcy i Brazylijczycy
to prawdopodobnie czeka ich solidarny bojkot przez inne kraje.
Dziwny to kraj ta Korea, niby kiedys boom ekonomiczny, drapiezny kapitalizm a
spoleczenstwo zywcem wziete z komunistycznych parad. Do tego skonnosc do kultu
jednostki, Hiddink na sekretarza!!!
...