Około rok temu udrożniono mi tętnicę szyjną, zatkaną w ok.90%.
Groziło to śmiercią w niedalekiej przyszłości.
Do tego czasu czuję się bardzo dobrze, kostucha została odgoniona.
Przynajmniej na jakiś czas. Dobrze więc ,ze jest coraz lepszy dostęp
do podobnych - ratujących życie - zabiegów. W niektórych wypadkach
decydują minuty, nie można zapisać się na zabieg za kilka miesięcy.
A na pokrycie kosztów mojego zabiegu pracowałem ponad 40 lat
płacąc składki. Artykuł odebrałem jako zarzut ż...