Dr KrisK smętnie siedział na krzywym zydelku w zasnutym pajęczynami
laboratorium. Oto właśnie dokonał był retrospekcji wraz z podsumowaniem swego
dotychczasowego żywota, i nędza moralna jego egzystencji tym bardziej
wstrętną mu sie wydała. Dyplom doktorski kupiony u ruskich na bazarku..
nagminne fałszowanie wyników badań..... liczne i malownicze nałogi... opinia
deprawatora i obrazoburcy (burczał na obrazy). Nie wspomnieć tutaj o
upodobaniu do luksusu, przejawiającym sie w cotygod...