Nie jest to tak jednoznaczne, jak się autorom wydaje. Przy tak zagmatwanych
przepisach bez trudu można znaleźć prawników, którzy całą sytuację
zinterpretują inaczej. Tak czy inaczej nie ma się czego bać. W przeciętnych
Urzędach Skarbowych pewnie nie wiedzą nawet, co to jest za cudo ten bukmacher
internetowy. Straszenie kodeksem karnym skarbowym mocno na siłę w tej
sytuacji. Po co zresztą robić z tego wielkie halo?