heh ale mnie moi koledzy z pracy zaskoczyli, mało powiedziane postawili pod
sciana!dzis mam swietny humor wiec troszeczke im odpuszczam w pracy.tak dla
niewinnej zabawy i lekkiego dreszczyku emocji przed dzisiejszym meczem ,
powiedziałem ze zrobimy sobie zakłady miedzy soba.ale moja propozycja
widocznie im sie nie spodobała poniewaz nikt nie chciał obstawiac.wiec sobie
pomyslałem jak nie to nie, zmuszał nie bede.Mineły dwie godzinki i co sie
okazuje?ano ze wchodzi do mnie do biura...