Czerwony barszcz albo buraczkową (dla mnie to samo) gotuję tak:
Osobno warzywa, osobno nieobrany burak. Potem obieram i wrzucam do tamtych
warzyw. Miksuję. Dolewam trochę oliwy, czasem jogurt. Do tego ziemniaczki.
Smakuje. Moje pytania:
- czy nie mogę wszystkiego razem gotować (tzn. buraki+ reszta warzyw)?
- czy można na mięsie (u mnie od zawsze to postna zupa ale skoro jest kawa
bezkofeinowa, rosół wegetariański i bigos bezmięsny i schab sojowy, to może
buraczkowa na skrzydełku?)
...