Premier, wielu parlamentarzystów, organizacje pozarządowe,
intelektualiści i wielu innych Polaków pragnie zwrócić uwagę na
łamanie praw człowieka w Chinach, mówi się o bojkocie igrzysk,
bojkocie chińskich towarów, a przynajmniej zachowaniu
wstrzemięźliwości w tej kwestii. Tylko nasz prezydent Lubawski jak
zwykle jest do tyłu i z uporem maniaka promuje CHiny i Chińczyków,
tak jak wcześniej Izrael i Żydów, zamiast Kielc i kielczan. Wstyd mi
za niego i przepraszam wszystkich Tybeta...