pieknie jest: i tu i w Warszawie. Siostra wrocila wczoraj ze spaceru po
ogrodzie botanicznym i rozmawialysmy o "naszych" wiosnach. I w rozmowie
uswiadomilam sobie, ze zupelnie nie mam wspomnienia polskiej wiosny. Nie wiem
jaka jest. Nie wiem czy mi sie podobala. Zasmucilam sie. Bo zime dobrze
pamietam: i ta piekna pelna sniegu, mrozna, blyszczaca brylancikami w sloncu.
I ta wieczna, niekonczaca sie chlape, nierowne, chyboczace sie plytki
chodnikowe Katowic, co to wchodzisz na nie n...