-
Co do samego tekstu Gretzky'iego i jego przyszywania do
Edmonton. Tłumaczenie tego, że rozpoczynał grą w Indianapolis
jest lekko bez sensu. Po pierwsze to już wypadałoby się cofnącdo
Peterborough Petes, czyli ligi OHA. Po drugie przeciez w
Indianapolis grali obaj z Markiem Messier. Chyba wystarczy to,
że Mark jest rodowitym edmontczykiem (czy jak się to pisze), a
Wayne nie. I tak naprawdę to zaczynał w Edmonton kiedy oni
(Nafciarze) wstępowali do NHL - nie doszukujmy się tu jaki...
-
Odeslac tego Pana na lekcje geografi. W artykule "Alfabet lekkoatletycznych MS"
Pan Tyszynski jest zdania , ze Edmonton to amerykanskie miasto. Otoz, polozone
one jest w Kanadzie. A jezele ten pan mial na mysli kontynent, to jesliby chcial
byc az tak blyskotliwy, powinien napisac "...gospodaz polnocnoamerykanski".
-
Muszę się do czegoś przyznać. Niedawno oglądając MŚ w Edmonton zakochałem się w
Gabrieli Szabo.
Taka ona delikatna..., aż chciałbym ją bardzo ściskać, marzę o niej, chciałbym
dotknąć jej włosów.
Gabi, szaleję na twym punkcie !!!!!!!!!!