Zdesperowana udalam sie do gabinetu akupnuktry.Dostalam ok10 igielek na cale
cialo plus dawke lekow na tydzien.W przyszly wtorek pwtarzam zabieg.Czuje sie
chyba lepiej.Przytargalam siatki z zakupami i robie obiad - sukces. Czy ktos z
Was probowal kiedys akupnktury na depresje?Co sadzicie na ten temat?
P.S Rownoczesnie zazywam moj czeski prozac,ktory w 3 tygodniu ponownego
leczenia nie chce zaczac dzialac.