-
Jak sądzicie - Co jest skuteczniejsze w leczeniu depresji? Farmakologia czy
psychoterapia? Z tym drugim nigdy nie miałem styczności. Od razu poszedłem do
psychiatry, dostałem antydepresant, porozmawialiśmy o chorobie i tak też
luźno na inne tematy dla rozluźnienia. Cztery miesiące brałem stimuloton,
zrobiło sie już na tyle dobrze, że (mimo przestróg lekarza) przerwałem
leczenie przekonany, że tak silny facet miał po prostu epizodycznie krótki
dołek. No nic, nie będę sie rozwodził ...
-
Chodziło mi o chwytliwy tytuł wątku :) A tak serio. Farmakologia jest ok,
ALE co po za tym robimy/robicie, aby sobie pomóc? Wiem, że to jest podstawa w
depresji (leki), jakkolwiek pewnie będą tacy, którzy się z tym nie zgodzą.
Nieważne.
Moje sposoby, na razie podaję jeden, ale mam ogromna nadzieję na wzrost
wątku :)
- jazda na rowerku.. :) (wypędza głupie albo smutne myśli)
- ...
- ...
-
Wiem, że przy poważnych pytaniach o leki i ciężkie stany moje może wydawać
sie śmieszne. Ale próbuję: napiszcie proszę coś o dziurawcu, czy picie takiej
zwykłej herbatki z Herbapolu czyli jakiegoś fixa dziurawca daje efekty
podniesienia nastroju? Czy ktoś z Was tego używa? Jeśli tak, napiszcie jak to
stosujecie, o jakiej porze dnia, ile, itp? Pozdrowienia
-
z jednej strony Imagiro z "joga, joga, joga", z drugiej Żyrafa z "nie brać leków".
jogę ćwiczę, ale kurczaki, uwierzcie, że bez leków wiele osób przestanie funkcjonować i to nie dlatego, że dopadnie je ostry zespół odstwienny, ale dlatego, że lekarstwo to dla nich podstawa do życia.
to tak jak powiedzieć diabetykowi "proszę żyć bez iniekcji z insuliny"...
spróbujcie dopuścić do swojej świadomości myśl, że nie zawsze wystarczy zdrowa dieta i ruch...
pomyślcie o tym.
-
Nowy temat przechodzi.
Odpowiedz do starego tematu-nie.
pozdrawiam
radca