-
Z calych sil jestem za tym!
Jak moge sie przylaczyc do tej organizacji?
-
Z tego co pamiętam ze swoich bytności w UK, faktycznie ceny za kanapki i ciasteczka były różne, w zalezności, czy twory te kupowane były jako "eat-in" czy "take away". Konsument chcący na miejscu schrupać coś do kawusi musiał zapłacić ekstra. I płacił. Fast food (słowo "restauracja" w odniesieniu do tego typu przybytków jakoś nie chce mi przejść przez klawiaturę) zarabiał z grubsza to samo - różnicę w wysokości VATu pokrywał klient. A teraz jaka siurpryza - to własciciele sieci barów dostaną ...
-
No tak, wystarczy nazwać coś tradycją, i zdaniem niektórych można w ten sposób usprawiedliwić wszystko ...
-
Dobre to. Konkurencja wymusza jakość usług. Warto z niej korzystać. Niech wchodzą na rynek. wolę mieć tysiąc firm fastfoodowych niż jeden liczący się tylko McDonald's.
--------------------------------------------
aquariusthomas.eshopping24.eu
-
Bo glupie samorzady pozwlaja fast foodom lokowac sie w miastach. Tu w USA sa
juz tepione. W Polsce zacznie sie to w chwili gdy Polak osiagnie srednia wage
Amerykanina. Wtedy niedouczeni lub przekupni samorzadowcy beda juz na emryturze
-
heh :)
a już myślałem, że nasze byczki z bemwic marzą o takich weselach :) ale to tylko pokoemny.... :P