Witam
Ostatnio miałam przyjemność odbyć baaardzo interesującą wizytę w
Urzędzie Pracy, która natchnęła mnie do refleksji i spowodowała
ciekawość, czy to w każdym UP tak praca wygląda...
Przez długi czas (kilka miesięcy)chodziłam do UP jako bezrobotna. Za
każdym razem wizyta sprowadzała się do: "dzień dobry", "do widzenia"
i "nie, nie mamy ofert pracy dla pani". OK., nie liczyłam na ich
pomoc, więc pracę znalazłam w końcu sobie sama. Poszłam się
wyrejestrować. I tu ciekawostka :)...