Jest takie stare chińskie przekleństwo: „Oby spełniły się wszystkie
twoje marzenia…” Tak właśnie było w moim przypadku. Jako DDA
(dorosłe dziecko alkoholików) nie byłam w stanie określić swoich
potrzeb, bo całe życie komuś usługiwałam, moje potrzeby całe życie
były na marginesie, a potem przestałam cokolwiek chcieć. Na swojej
drodze spotkałam fajnego faceta miał tylko jeden defekt – nie mógł
mieć dzieci drogą naturalną. Ale mnie jakoś nigdy nie ciągnęło do ...