Firma typowo francuska, czyli niemilo i sarkastycznie; w rozmowie
rekrutacyjnej (2-etapowej) seria pytan łamiących prawo: o męża,
dzieci i wykształcenie rodziców (dodam, ze rozmowa nie dotyczyla
stanowiska call center!) Na stanowiska wymagana byla m.in. biegla
znajomosc angielskiego, czego w zaden sposob nikt nie sprawdzil (!)
Chcieli natomiast sprawdzic jak wielkim singlem jestem i czy planuje
dzieci, czy tez moge sluzyc Francji i ich wspanialej firmie Inter
partner Assistance!
...