Ale numer. Chyba z dziesięc czubajek kani wyrasta mi prawie na wprost moich
drzwi do domu. Na razie jeden większy kapelusz i reszta malutkich. Bede
musiała zrobic serie zdjec z tego wydarzenia. Jak wroci syn, jego komórką
porobie zdjecia i filmiki i wam pokaze.