z dużą radością podczytuję po latach sobie "Karolinkę na tropach Indian" Moniki Warneńskiej
dla niezorientowanych - to cudowny produkcyjniak o pewnej Karolince ze Śląska, ktora pod koniec
lat 50. odwiedziła odpowiednią Koreę oraz Kubę (Fidel jest piękny, mlody, a Zatoka Świń to na razie
tylko nazwa na mapie) i poznala trudne, ale piękne życie narodów walczacych z paskudnymi
imperialistami
i w posłowiu do wydania I jest zdanko, ze w przygotowaniu - Karolinka w Dolinie Róż
pokopałam ...