po pierwszym Tour de Salon w sierpniu zakochałam się w jednej sukience
(wcześniej już pisałam, że to suknia z kolekcji Julii Rosa nr 611, do
obejrzenia na www.julia.ig.pl), przymierzyłam, zostałam obejrzana przez
mojego narzeczonego (wtedy jeszcze nie wiedziałam, że to ta jedyna :)) i
bardzo mu się spodobało. szukałam później czegoś innego, ale cały czas
podobnego do tej.
po wizycie w Kostrzynie mam mały dylemat - kupować oryginalną w Poznaniu
(1899zł, w tym halka i welon) czy szy...