Uważałem dojście PiSu do władzy za w dużej mierze przypadkowe. Żydy pokłóciły się z Chamami a do władzy po raz pierwszy doszli Polacy z PiS i LPR. Na wojnie Millera z preziem i Michnika z Rywinem skorzystali Kaczyńscy i Giertych. Do tego sponsorzy PO postawili na taką miernotę jak Tusk.
Ale to co się później działo to już nie był przypadek. PiS miał pełnić w POPiSie rolę AWS w UW-AWS, dawać alibi dla przekrętów PO. Kaczyńscy nie dali się w to wmanewrować, do tego w taki sposób, że PO złamała...