pink.freud
25.06.07, 00:01
Uważałem dojście PiSu do władzy za w dużej mierze przypadkowe. Żydy pokłóciły się z Chamami a do władzy po raz pierwszy doszli Polacy z PiS i LPR. Na wojnie Millera z preziem i Michnika z Rywinem skorzystali Kaczyńscy i Giertych. Do tego sponsorzy PO postawili na taką miernotę jak Tusk.
Ale to co się później działo to już nie był przypadek. PiS miał pełnić w POPiSie rolę AWS w UW-AWS, dawać alibi dla przekrętów PO. Kaczyńscy nie dali się w to wmanewrować, do tego w taki sposób, że PO złamała przedwyborcze umowy dając PiSowi mozliwość stworzenia koalicji z LPR i SO. A ci ostatni nie są w stanie nakraść pod PiSem nawet 10tej części tego co ukradliby aferałowie. I tak się to potoczyło, stabilne rządy, rekordowe wzrosty na giełdzie i w gospodarce, drastyczny spadek przestępczości, szczególnie tej ciężkiej, która była specjalnością WSI-SLD porwań, morderstw, wymuszeń haraczy..
To zdecydowanie nie przypadek. Takie nasunęły mi się refleksje apropos wywiadu z Jarosławem Kaczyńskim. Jest naprawdę inteligentnym facetem a kontrast z takim gnojkiem jak Olejniczak czy frustratem jak Tusk uderzający.
www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=49971