Właśnie dzisiaj mój szefuńcio wręczył mi wymówienie,dodał "przykro mi".
Przesiedzialam w ubikacji 3 godz.rycząc jak dzika madzia.
Co ja mam teraz zrobić?Po co były mi te studia , po cholerę dawałam z siebie
wszystko?I tak nikt tego nie docenił.
Jezuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu co ja powiem moim rodzicom(emerytom)? - "Kochani
rodzice wasza 25 letnia córcia od dzisiaj będzie na waszym utrzymaniu".
KURWA MAĆ , PIERDOLĘ TAKIE ŻYCIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!