W zasadzie już dawno zamierzałam napisać w taki właśnie sposób, opisując nie
tyle sytuacje, co uczucia, jakie we mnie tkwią. Myślę, ze pamiętacie mój post
sprzed zaledwie kilku dni. W zasadzie od tamtego czasu nie zmieniło się nic,
może stała się mała rzecz….
Wiecie, opisałam swoją sytuację także na onetowskich Newach, na psychologii.
I co? Znalazłam tylko obojętność i poczułam się jeszcze bardziej samotna.
Czułam złą, obcą siłę wypaczającą moje myśli i intencje, ze złośliwą ...