Forum Zdrowie Psychologia Depresja
ZMIEŃ
      niska samoocena

    niska samoocena

    (11 wyników)
    • Od dwóch miesięcy leczę lęk uogólniony u terapeutki behawioralno-poznawczej. Na wczorajszym spotkaniu doszłyśmy do wniosku, że przyczyną stanów lękowych jest u mnie niska samoocena będąca skutkiem braku zainteresowania ze strony mamy moją osobą. Właściwie stoję w punkcie wyjścia. I zastanawiam się, czy terapia behawioralna jest w stanie pomóc mi w uporaniu się z problemem poczucia niskiej wartości i uczucia że "mam mnie nie kocha". Czy to dobry typ terapii? Czy nie lepsza byłaby ...
    • Ja od jakiś 8 miesięcy mam kompletnego lenia, zupełny brak motywacji do czego kolwiek i zamiast wziąć się solidnie do roboty to zwyczjnie się poddałam:( Niestety fakt ten doprowadził do tego, ze jestem ciagle niezadowolona z siebie, wkurza mnie jak mnie ktos komplementuje bo myślę ze się nabija ze mnie...jezu a kiedys miałam w sobie tyle energii i samozaparcia:( pozdrawiam wszstkich sumutasów
    • Poszukuję sprawdzonego psychologa (najlepiej mężczyznę) dla 15-letniego chłopca. Syn ma bardzo niską samoocenę, jest wrażliwy i ma problemy z adaptacją w środowisku rówieśniczym. Uważa się za innego, gorszego, nie wartego zainteresowania. Przybiera to coraz ostrzejsze formy, a przed nami liceum, gdzie znów musi zaistnieć w grupie, dlatego szukamy kogoś, kto byłby w stanie mu pomóc.
    • Mam 21, niska samoocene, nie wiem jaka jestem, nie akceptuje siebie, jestem pod stalym nadzorem mojego "Wewnetrznego Krytyka", nie mam prawie zadnego zycia towarzyskiego, generalnie coraz bardziej unikam kontaktow z ludzmi, stopniowo coraz bardziej izoluje sie, boje sie oceny, nie czuje sie dobrze w grupie ludzi, mam wrażenie, że nigdy nie byłam przy nich w pełni sobą.., czuje sie gorsza od innych osób, brakuje mi pewnosci siebie. To rujnuje moje zycie, doprowadza do stanów depresyjnyc...
    • Dlaczego - pomimo tego, iż mam dobrze ułożone życie prywatne (udane dzieciaki, kochającego męża, dzieciństwo też miałam OK) i zawodowe ( w miarę satysfakcjonująca i nie tak bardzo stresująca praca, magister w kieszeni)- czuję się GORSZA. Gdy piszę odpowiedź na list (na forum) to mam wrażenie, że wszyscy go wyśmieją, że piszę bzdury itd. Gdy mam coś powiedzieć (wytłumaczyć) osobie (osobom) nie zaliczającej się do mojego najbliższego otoczenia - język mi się plącze i poprostu plotę ...
    • Powiedzcie mi czy taki związek ma szanse? Ja DDA z częstymi nastrojami depresyjnymi z niską samooceną, poczuciem winy, częstymi wyrzutami sumienia, że coś zrobiłam nie tak, czująca się wciąż gorsza od innych. On natomiast ma zawyżone mniemanie o sobie. To nie jest tylko moje zdanie. Tak twierdzą wszystkie osoby znające go. Twierdzi, że dokonuje najlepszych wyborów, jest urodziwy, inteligentny, zawsze ma rację itd. On wciąż przeżywa wzloty a ja upadki.
    • Czynniki ryzyka popełnienia samobójstwa: pora roku: wiosna i jesień; dni tygodnia: poniedziałek i wtorek; wiek powyżej 45 r.ż.; płeć męska; rozwód lub owdowienie; osamotnienie; zła sytuacja materialna; utrata pracy; samobójstwo wśród osób bliskich; przewlekłe choroby somatyczne; przewlekłe bóle; nieuleczalne choroby; sygnały samobójstwa; złowieszczy spokój; depresja o ciężkim nasileniu, z poczuciem winy, niską samooceną, lękiem, bezsennością i myślami samobójczy...
    • Bardzo ciekawe i jak się zdaje ważne pytanie w świecie,który kreuje obraz ludzi jako perfekcyjne machiny do odnoszenia sukcesu.Jak można podnieść własną samoocenę?Czy są techinki pozwalające poprzez systematyczną pracę nad sobą osiągnąć wyższą ocenę własnej wartości?I w końcu czy macie jakieś własne systemy podwyższające pewnośc siebie?Za wszystkie uwagi będę niezmiernie wdzięczny.Pozdrawiam.
    • Wiem ze to indywidualna sprawa dla kazdej osoby ale - jak dlugo moze trfac terapia przy nerwicy lekowej, niskiej samoocenie, lekkiej (haha) fobii spolecznej bog wie co tam jeszcze mam (chyba ze to "tylko" hipohondria ;)) Czy po 2-3 miesiacach terapii odczuwa sie poprawe?
    • Nie wiem kto mi bardziej pomoże. W sumie to nie miałam lekkiego dzieciństwa. Matka moja codziennie mnie o wszystko wyzywała, praktycznie nie było dnia bez kłótni. Ona sama znerwicowana. To ona zawsze mi mówiła że jestem do niczego i od zawsze towarzyszy mi niska samoocena. Wreszcie po ślubie zamieszkałam z teściami i było nieco spokojniej ale też stres dawał się we znaki z innych powodów. W końcu poszliśmy na swoje i zaczęły się problemy finansowe do tego dziecko mi dość poważnie zacho...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się