-
od 4 dni co noc miałam wysoką gorączkę i potworne bóle głowy( tak że bez 3
apapów dziennie się nie obejdzie), plus bóle mięśni z tyłu szyi i lekkiebóle
brzucha, lekarka postawiła diagnozę- grypa i przepisała antybiotyk; niestety
po 2 dniach objawy ani trochę nie ustępują, mam wiec parę pytań
1) czy to na pewno objawy grypy,jeśli tak to ile się bedzie utrzymywał ból
głowy
2)czy mogę z antybiotykiem(rovamycine) zazywać środki na ból głowy i gorączkę
-
naczytałam się ostatnio, że panuje grypa żołądkowa i zastanawiam sie czy mnie
też nie dopadła. przed chwilą kilka razy zwymiotowałam, jest mi słabo, boli
mnie żoładek cały czas; ale nie mam biegunki ani temperatury. Dodam że jadłam
to samo co cała rodzina ale tylko mi jest niedobrze, a generalnie żołądek mam
ze stali i bardzo rzadko dopadają mnie zatrucia czy inne żoładkowe
dolegliwości. czy to może być ta grypa?
-
katar i kaszel to nie grypa
ból gardła to nie grypa
co i rusz ktoś twierdzi, ze złapał grypę.. a to zwykły wirus..
-
Właściwie wszystkie objawy grypy albo przeziębienia (silny katar i ból
gardła,b.złe samopoczucie)a do tego dziwna wysypka na nogach rękach i tułowiu
(zaczerwieniona skóra i gdzieniegdzie prawie niewidoczne krostki, które
swędzą). Od tygodnia choruje mój mąż (leczy się standartowo na przeziębienie
aspiryną i wapnem a wysypkę traktuje jak alergię), a od dzisiaj ja (wszystkie
w/w objawy a nie jestem alergikiem!).
Co to może być??? Odra? Mutacja grypy?...
Proszę, pomóżcie