Kochane, piszę to aby WAS pocieszyć! Chociaż nieczęsto tu pisałam to często
zaglądałam, często wasze rady podtrzymywały mnie na duchu!
Wreszcie po 1,5 roku mi się udało z Pcos, a mam już 30 latek. Miałam w sumie
trzy kuracje clostilbegytem (dobrze na niego reaguję), po drodze wyszły
jeszcze kłopoty z mężem :-( (jak to czasem bywa niestety, troszkę za mało
było chłopaków) i ostatecznie w lipcu miałam clo + inseminację. Oprócz tego
brałam metmorfinę + bromergon + progynowę, no i jest...