Dodaj do ulubionych

In vitro 2017/2018/2019 część 7

10.02.19, 20:48
Dziewczyny, zglaszac sieee smile
Obserwuj wątek
    • aguska_88 Re: In vitro 2017/2018/2019 część 7 10.02.19, 20:52
      Katrina, ale u mnie w zeszlym tyg po tym plamieniu czop odpadl wiec tez inaczej smile nie ma powodow do paniki. Ciesze sie, ze trafilam do tego szpitala bo tak maly dostal sterydy na plucka, a i tak mial problem. Tak to by nie dostal wiec moglo byc gorzej. Odlaczyli go od tlenu i daje sobie swietnie rade smile Byam u Niego 😍 jest taki malutki i taki cudny 😍😍😍😍 zal ze nie mozemy byc razem ale no damy rade 💪💪💪
      Ja czuje sie ok, choc wykonczona. Od wczoraj spalam 30 minut takze fajniee... Troche obolala ale generalnie nie zwracam na to uwagi. Pospac za bardzo tu sie nie da bo dzieciaczki placza ze wszystkich stron takze zmeczenie total no ale wytrzymamy!!!!!! 😍 Mam nadzieje ze juz tak zostanie jak jest, w sensie ze wszystko w normie !

      Dziekuje Wam wszystkim za cieple slowa i gratulacje !!!! kiss jestescie kochane 😍😍😍
      • karo88 Re: In vitro 2017/2018/2019 część 7 10.02.19, 22:22
        Aguska super wiadomościami 😊 jeszcze trochę i już będziecie razem w domku do końca świata 😚
        nowy wątek to nowe nadzieję oby były w nim tylko takie szczęście "rozwiązania" a mniej tych przykrych i smutnych wydarzeń, tego życzę Wam dziewczyny😊 oby ten wątek był tym szczęśliwym dla nas 😃
          • katrinaaa_28 Re: In vitro 2017/2018/2019 część 7 11.02.19, 08:19
            Agusia, cudowne wieści, jeszcze bardziej nie mogę się doczekać spotkania z moim księciuniem 😀❤️ Cieszę się, że czujesz się całkiem nieźle 💪🏻😘😘 i zazdroszczę, że masz to za sobą. Trzymam kciuki i przesyłam dużo dobrej energii dla Ciebie i Borysa 😘😘
                  • tobolek Re: In vitro 2017/2018/2019 część 7 11.02.19, 15:45
                    Dziewczyny u mnie ciaza zostala potwierdzona.
                    Udalo sie za 1 razem smile
                    Mamacoreczki2016 - Ja podeszlam do transferu razem z moim mezem bardziej na luzie. Wiem ze jest to ciezko bo by nie bylo sie o tym mysli.. ale nasze nastawienie bylo ze jak nie za tym razem to za innym napewno sie uda. Ja po transferze bylam na chorobowym bo mialam lekkie bole w dole brzucha i od czasu do czasu kucie w jajnikach. A ze pracuje jako fryzjerka no to bylo oczywiste ze nie nadaje sie do stania na nogach caly dzien. Ja nie robilam w miedzy czasie zadnej bety. Bo uwazam ze od tego badania caly czas sprawdzania mozna tez dostac do glowy i przedewszyskim stres na nic tu nie pomoze. W planach mialam czekac te dwa tygodnie na wizyte u lekarza gdzie potwierdzi ciaze ale 3 dni przed mialam straszne wymioty i nie wiedzialam czy to ciaza czy zatrucie no i zrobilam test ciazowy.
                    Kazdej dziewczynie jedynie co moge polecic to naprawde przez ten czas czekania odpoczac, robic rzeczy ktore sprawiaja naprawde frajde np. Nowa ksiazka czy babskie spotkanka. I trzymam za was kciuki!
                    • nika_inka Re: In vitro 2017/2018/2019 część 7 11.02.19, 16:26
                      Mamacoreczki - ty już? 😍
                      Ja mam takie: powstrzymać się od seksu i mycia okien przez min. 10 dni. Oraz innych aktywności, która prowokowalaby czynności skurczowe. Postarac sie nosić ok 2 kg na jedna rękę nie więcej.
                      Nie leżeć w gorącej kąpieli, nie chodzić do sauny.
                      Na tyle jest wpływ, tak sądzę, reszta sie decyduje poza nami smile)

                        • mamacoreczki2016 Re: In vitro 2017/2018/2019 część 7 11.02.19, 17:09
                          Dzięki tobolek to moje 3 podejście i powiem szczerze ze już sama nie wiem jak się zachowywać. Przy pierwszym podejściu mam córkę a obchodziłam się jak z jajkiem🙈 ale moze dlatego ze pierwsze wyczekiwane. Ostatnio miałam drogie podejście udało się ale niestety później poroniłam i podeszłam na totalnym luznie, pracowałam itd itd. Wiadomo oszczędzałam się. Dlatego przy tym podejściu wariuje bo wykorzystałam wszystko i tak naprawdę to już chyba zależy od szczęścia☹️.
                          Tobolek oczywiście gratuluje ci!!! Bardzo się cieszę🤗🤗
                      • mamacoreczki2016 Re: In vitro 2017/2018/2019 część 7 11.02.19, 17:11
                        Nika-inka tak dzisiaj miałam transfer jeden blaski z embrioglue 😀 lekarz tez mi zalecił wstrzemięźliwość od seksu i inny rzeczy które moja spowodować skurcze. No właśnie chyba wszystko zależy od szczęścia 🤗. No nic tydzień jestem na wolnym to mam zamiar leniuchować i wykorzystać na przyjemności
                                    • c.iek.a.waa Re: In vitro 2017/2018/2019 część 7 11.02.19, 22:44
                                      Hejka. Ja wracam do walki. Mam 20 pecherzykow,dzis 9 dc. Sa roznej wielkosci najmniejsze maja po 7 mm najwieksze 16-17mm. Estradiol 1500 z dzis takze zobaczymy,puki co stymylacja jeszcze nie zakonczona. Prawdopodobnie punkcja w czwartek. I sie zobaczy co tam wychodowalam. Nie wiadomo czy swierzy transwer bede miala bo progesteron z dzis mam 1.25. I bedziemy robic Picsi. Trzymajcie kciuki 😘
                                        • c.iek.a.waa Re: In vitro 2017/2018/2019 część 7 11.02.19, 23:00
                                          W Bytomiu. Niestety odleglosc ma dla mnie zmaczenie a jestesmy z okolic Katowic. I za wielu klinik do wyboru nie mam. Do Gyn juz nie wroce, jestem pod wrazeniem ze moge miec tyle pecherzykow 😊
                                          Ale te male itak nie dociogną wiec nie licze na az taki spektakularny efekt. No ale po moich 3 komorkach przy ostatnim podejsciu w gyn dobre 8 albo 10. Zobaczymy licze ze bedzie ich chociaz z tyle. Ale doktorek mi powiedzial ze nie wszystko zloto co sie swieci .
                                              • nika_inka Re: In vitro 2017/2018/2019 część 7 12.02.19, 01:08
                                                O, dziewczyny, to tu niby na marzec się szykował wysyp transferow, a zaczynamy już w lutym smile) super. Bardzo nam wszystkim zycze szczescia. Niech z tego będą listopadowe dzieciaki 😋😋😋ciekawa, super wynik! Przy dużej ilości chyba zawsze część nie dorasta.dlaczego transfer nie przy takim prg? Pytam, bo nie wiem.
                                                Trzymam kciuki mocno.
                                                Ja dziś tylko badania prg. Dobę po zastrzyku było 22, więc nie jest źle, ale jutro zadzwonię do kliniki.a poza tym to czekanie to najgorszy okres w całej procedurze więc staram się zapominać że w nim jestem smile.
                                                • aguska_88 Re: In vitro 2017/2018/2019 część 7 12.02.19, 05:27
                                                  Nika, ciekawa... 3mam zaWas mocno kciuki ✊✊

                                                  Borys jest od wczoraj ze mna 😍 wszystko z Nim ok smile poprostu musial sobie pooddychac tlenem smile uczymy sie jesc z piersi bo nie potrafimy ciagnac dobrze bo jestesmy wczesniaczkiem big_grin no i ja mam troche slabo z pokarmam ale jakos sobie radzimy. Borys jest mega grzeczny choc w szpitalu grzeczny to zakazane slowo 😂 caly czas spiiii, wczoraj nie moglismy wybudzic bo na jedzenie... trzeba bylo rozebrac go do golasa 😂😂😂 ale mowia, ze wczesniaki sa leniwe i tak maja... w koncu jeszcze 4 tyg mialbyc w brzuchu smile generalnie polozne mowia, ze duzy chlopak jak na ten tydz ciazy itp.
                                                  Ja w sumie ok, brzuch boli no ale wiadomo bolec bedzie. Daje rade 💪 Synus daje mi sile jakiej nigdy nie mialam 😍 Jestem oczarowana 😍
                                                  Wczoraj patrzylam na Niego i lzy same mi plynely, nie potrafie wyrazic tego jak bardzo jestem szczesliwa, ze Go mam! ❤ Po tym wszystkim... Naprawde. Szkoda slow dziewczyny!! Zycze Wam z calego serca zeby kazda z Was byla tak szczesliwa jak ja. Najwspanialsze uczucie na swiecie!
                                                  Teraz jak to pisze to lzy tez leza mi ciurkiem.
                                                  Tatuś zwariowal totalnie! Caly czas na Niego patrzy, a jak Go z Nami nie ma to co chwile pyta i mowi, ze jak zamyka oczy to widzi Boryska 😂 Przepadl mi maz, sprzedany totalnie!
                                                  • c.iek.a.waa Re: In vitro 2017/2018/2019 część 7 12.02.19, 07:56
                                                    Agus to wszystko sie dobrze skonczylo,obysmy wszystkie zaznaly takiego szczescia 😘
                                                    Jeszcze nie jest przesadzone ale podobno jak jest za duzy prg przed punkcja to sluzowka zaczyna sie przeksztalcac juz I byla by zle zsynchronizowana z zarodkiem. Juz doczytalam na forum novum 😉
                                                    Mam dzie sprawdzic jeszcze raz I zobaczymy.
                                                  • tobolek Re: In vitro 2017/2018/2019 część 7 12.02.19, 08:59
                                                    Aguska moje gratulacje! Duzo zdrowka i dla Ciebie i dla dzidziusia ! W koncu i my kazda bedziemy kiedys mamuskami! Damy rade!

                                                    Dziewczyny ja jestem zaskoczona tym co piszecie o ciaglych roznych wynikach. Szczerze to ja nawet nie mam pojecia o co chodzi hehe.
                                                    Niewiem czy to tylko u mnie w klinice czy po prostu w Niemczech tak jest ale mnie nikt nie informowal jakie mam i czego wyniki. Nawet tez nie dopytywalam, poprostu zdalam sie na lekarzy, w koncu oni to fachowcy smile u mnie pobrali 12 pecherzykow, zgodzilismy sie na 2 zarodki i bez zamrazania bo kazdy mi tego odradzal zr niby zamrozone zarodki nie sa juz takie silne i co swierze to swierzesmile Pani doktor powiedziala mi ze po 30 kobieta to doradza. Ja mam 28 lat. Ale mysle ze co klinika to inny lekarz i inne zdanie smile
                                                  • c-star Re: In vitro 2017/2018/2019 część 7 12.02.19, 09:29
                                                    Aguska aż się popłakałam jak czytałam twój ostatni post smile to jest cudo cudo cudo i napewno największe szczęście ! Uczcie się pięknie i nich Borysek rośnie zdrowo !

                                                    Tobolek a co z reszta twoich zarodków ? Zamrozili je czy jaka jest procedura tam ? Fajnie ze macie dofinansowanie , ja jestem w UK i tu tez jest ale czeka się z dwa lata na swoją kolej i nigdy nie ma możliwości wyboru szpitala/kliniki a z tym jest różnie szczególnie w Londynie. My dostaliśmy skierowanie do kliniki która na angielskiej stronie służby zdrowia nawet nie spełniała wszytskich wymagań do rekomendacji wiec od razu to olałam . Zastanawiałam się nad klinikami w Niemczech bo maja dobra renomę ale dość drogo to wychodzi chyba tam jakby robić prywatnie ?
                                                  • mazanka86 Re: In vitro 2017/2018/2019 część 7 12.02.19, 10:18
                                                    Aguska, moje hormony ciążowe w końcu ujrzały światło dzienne! Bo czytając Twoje wpisy siedzę i ryczę jak głupia śmiejąc się na zmianę big_grin Coś pięknego!! Co za emocje!!
                                                    Zostaliście wynagrodzeni za trudną drogę i życzę sobie i pozostałym dziewczynom takiego właśnie "prezentu" za to wszystko co musimy przejść aby mieć dziecko.
                                                  • mazanka86 Re: In vitro 2017/2018/2019 część 7 12.02.19, 10:32
                                                    Kleo, za Ciebie ogromne kciuki, Ty wiesz kiss

                                                    Ciekawa, super że się zdecydowaliście na kolejną procedurę i zmianę kliniki. Wierzę, że zmiany czasem są potrzebne i dobrze wpływają na powodzenie procedury smile U mnie podziałało smile

                                                    Mamacóreczki, ja jadłam ananasa przez kilka pierwszych dni, masło orzechowe. Zero sauny, kąpieli,gorącego prysznica - chodzi o nie przegrzanie organizmu. Miałam inne podejście do tego udanego transferu, na luzie, skupiłam się na planie B jeśli się nie uda. Nie wyczekiwałam każdego objawu. Po prostu przeczekałam w spokoju oglądając tv te kilka dni a dokładnie 8 dni wink Byłam na urlopie także żadna praca, nic nie sprzątałam, nic nie dzwigałam.
                                                  • karo88 Re: In vitro 2017/2018/2019 część 7 12.02.19, 12:14
                                                    Aguska dużo zdrówka dla Ciebie i małego😘😘takie wpisy dają nadzieję że nasze starania kiedyś nam wynagrodzą takim cudem 😉mojej siostrze jak urodziła się córeczka w 31tygodniu to cały czas spała aż nie przyszedł czas prawidłowego porodu to dopiero wtedy wiedziała że ma dziecko więc teraz tylko wypoczywaj ile się da bo za trzy tygodnie będzie głośniej😉
                                                    Ciekawa super że już jesteś tak daleko🙂 a przypomnij mi ile miałaś zarodków w gym w 1 i 2 procedurze bo w trzeciej było kiepsko bo nie pamiętam
                                                  • tobolek Re: In vitro 2017/2018/2019 część 7 12.02.19, 13:21
                                                    C- star. Tu jedno podejscie kosztuje okolo 5 tys euro. Nam polowe ubezpieczenie zaplacilo. Klinike sobie sama wybierasz. Tu jesli sie nie zgodzisz to Ci zarodkow nie mroza, i ja tez nie chcialam, bo sobie pomyslalam ze jak zajdziesz w ciaze to co pozniej z tymi zarodkami zrobisz.. zostawisz je w klinice czy wyzucisz. Takie dziwne to do mnie bylo.


                                                    A wlasnie wrocilam z usg. 5 tydzien mi leci i okazalo sie ze blizniaki smile
                                                  • c.iek.a.waa Re: In vitro 2017/2018/2019 część 7 12.02.19, 19:44
                                                    1 I 2 procedura po 6 zarodkow przy 3 procedurze 3 zarodki.
                                                    Dziewczyny troche sie martwie uspokujcie mnie plis.Mam duzo pecherzykow 23,estradiol 2700.
                                                    Lekarz dzis dal mi zamiast ovitrellu recepte na gonapeptyl dejli dwie ampulki.
                                                    Juz oczywiscie naczytalam sie internetu ze powinno sie podac hcg ale ze czasem daja to jak jest ryzyko przestymulowania,to samo mi lekarz powiedzial. Boje sie ze nie bede miala komorek przez ten glupi internet. Czy ktoras z was brala ten lek ?
                                                  • c-star Re: In vitro 2017/2018/2019 część 7 12.02.19, 21:52
                                                    Tobolek super ze blizniaki !!! Niece sie pieknie rozwijaja.

                                                    Ciekawa nie martw się proszę , lekarz napewno wie co robi. Aguska chyba miała estradiol Ok 4000 i wszytko było Ok . Mówili Ci ile masz już komórek 17 -18 centrowych a ile mniejszych ? Ja ostatnio na genopeptylu leciałam w długim protokole od 16.10 do 8.11 czyli do dnia kiedy wzięłam orvitale . A sama stymulacja trwała 11 i dr mówił ze czasem może być i 14. Rozumiem ze masz wrócić za dwa dni do kliniki i pewnie wtedy dadzą orvitalle tak ? Co ci powiedział ten lekarz jeszcze ?
                                                  • katrinaaa_28 Re: In vitro 2017/2018/2019 część 7 12.02.19, 22:32
                                                    Ciekawa nie martw się, nie brałam tej wersji gonapeptyl daily, ale miałam trzy stymulacje i za każdym razem było inaczej. Ciesz się, że masz tak dużo pęcherzyków, będzie dobrze. Może wlasnie takiego postępowania potrzebujesz? smile trzymam bardzo mocno kciuki ✊🏻✊🏻✊🏻
                                                  • c-star Re: In vitro 2017/2018/2019 część 7 12.02.19, 23:03
                                                    Ciekawa poczytałam trochę na tej stronie z badaniami medycznymi na temat takiego rozwiązania i wydaje się ze wszytko jest zgodnie z tym jak ma być, bo GnRH agonist którym jest genopeptyl jest często stosowany w przypadkach ryzyka hyperki.co więcej te badania również wykazały ze oocyty uzyskane w wyniku takiej procedury były tak samo dobre jak te które są uzyskiwane po hcg trigger czyli po podaniu ovitrelle.

                                                    To jest ta strona z badaniami tyle ze wszytsko po angielsku:
                                                    www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/

                                                    Będzie dobrze i staraj się nie martwić 🤗
    • misiunciuncia90 Re: In vitro 2017/2018/2019 część 7 13.02.19, 02:06
      Witajcie! Trafiłam do was bo również staramy się o dzidziusia. W 2015 podeszlismy do 1 ivf, było udane i mamy 3 letniego synka. Nadszedł d jednak czas bo zawalczyć o rodzinstwo dla naszego malucha i wybram się po śnieżnke w czwartek rano. Pozdrawiam was, gratuluję ciąż z których cieszę się ogromnie i kibicuje ogromnie staraczka.
        • c.iek.a.waa Re: In vitro 2017/2018/2019 część 7 13.02.19, 08:32
          Cstat juz doczytalam na czym to polega. Ovitrelle jest podobne do Lh I w ten sposob wyzwala owulacje. A ten gnrh gonapeptyl w poczatkowej fazie leczenia powoduje gwaltowny wurzut lh a lh wyzwala owulacje. Chyba dobrze rozumiem. Nie mniej jednak itak sie stresuje bo do tej pory zawsze mialam podawany ovitrelle na wywolanie owulacji.
          Agus ja sie estradiolem nie stresuje tylko tym lekiem.
          Ale co ma byc to bedzie na forach poczytalam ze tak czasem lekarze daja. Oby u mnie zadzialalo.
          Po za tym lekarz chyba zapomnial ze podchodze juz 4 raz,bo mi chcial dac wyklad ze prawo dopuszcza zaplodnic 6 komorek. A ja mu ze moge wszystkie bo to moja 4 procedura haha. No I mam przy punkcji poinformowac embriologa o tym I cos tam podpisac.
          Jak bym miala 23 komorki to nie chciala bym wszustkich zaplodnic tylko np 10 a reszte zamrozic,bo moze nowy sposob leczenia sie sprawdzi I sie uda od razu. Wtedy stres co z reszta zarodkow. Ale juro sie okaze.
          • tobolek Re: In vitro 2017/2018/2019 część 7 13.02.19, 10:32
            Ciekawa : dlaczego nie zglosisz sie do lekrza ze masz obawy i pytania. Napewno Ci to wytlumaczy czemu tak a nie inaczej Cie leczy. Mysle ze takie czytanie w internecie jeszcze bardziej Cie podkreci.. a nie zapominajmy dziewczyny ze kazda jest z nas inna i kazdy organizm inaczej reaguje smile
            • karo88 Re: In vitro 2017/2018/2019 część 7 13.02.19, 11:12
              Hejka. Byłam na wizycie mogę podejść w następnym cyklu lekarz nie widzi przeciwwskazań. C-star już załatwiłam sobie te zastrzyki z progesteronem😀udało się bez namawiania i już wpisał do mojej karty więc dostanę je nawet przed transferem, ciekawe czy Tobie się uda w piątek je załatwić
              • c-star Re: In vitro 2017/2018/2019 część 7 13.02.19, 12:10
                Karo Supcio podchodzimy razem smile a co powodzial jak się zapytałaś o te zastrzyki smile mówił ze to faktycznie lepsze rozwiązanie czy nic nie powidzial ? W ogóle to się zastanawiam jak to wyglada jak się bierze przed transferem mrozakow encorton i estrofem - czy te leki blokują owulacje czy owulacja powinna być ? Próbowałam to znaleść ale nic konkretnego nie wymyśliłam .

                Ciekawa, tak masz racje na tym to polega chuba właśnie . Będzie dobrze 😘 , daj znać jutro co i jak .

                Misuinciuncia witaj na forum ! Trzymana kciuki smile
                • karo88 Re: In vitro 2017/2018/2019 część 7 13.02.19, 16:25
                  C-star powiedziałam mu że boję się powtórki z poronieniem i czy na wszelki wypadek nie przepisał by mi tych zastrzyków a on od razu że można i napisał w mojej karcie żeby je przepisać przy następnej wizycie i dodatkowo też lutinus. A jeśli bierzesz estrofen to nie będziesz mieć owulacji i tylko wtedy patrzą na endometrium jeśli masz już ok 10 to uważaj to jako dzień owulacji i później czekasz tyle dni ile miały zarodki 3 czy 5 dni i masz wtedy masz transfer-tak w skrócie 😊
                  Misiunciuncia witam na forum i trzymam za jutro kciuki✊ a ilu dniowe zarodki będziesz mieć podawane?
                  • c-star Re: In vitro 2017/2018/2019 część 7 13.02.19, 16:31
                    Dzięki Karo smile a Ty teraz przy tym podejściu będziesz brała estrofem i encorton czy bez leków podchodzisz? Ja się zastanawiam czy nie lepiej robić bez leków wtedy pregesteron po owulacji powinien naturalnie wzrastać , teraz jak brałam leki to tak jak piszesz owulacji nie było .
                      • karo88 Re: In vitro 2017/2018/2019 część 7 13.02.19, 17:18
                        Misiunciuncia tu dziewczyny na forum piszą że jak podchodzą to transfer do powinien być od 20. U mnie też ostatnio miałam w takich granicach i nie wiadomo czy to nie było przyczyną że ciąża od samego początku źle się rozwijała. A bierzesz lutinus albo duphaston?
                    • karo88 Re: In vitro 2017/2018/2019 część 7 13.02.19, 17:14
                      Ja znowu na lekach na estrofemie, encorton, acard, neoparin, accofil (pierwszy raz go będę brać że względu na kir aa) no i ten progesteron w zastrzykach i lutinus a jeszcze biorę letrox75 na niedoczynność tarczycy. Bez leków u mnie nie ma szans żeby się udało z moimi wynikami😕
                            • nika_inka Re: In vitro 2017/2018/2019 część 7 13.02.19, 20:44
                              Mamacoreczki ja grzecznie czekam do pn., bo 11 dpt jest w niedzielę, a poza tym niestety od jutra do poniedziałku gościmy teściów, co nie ukrywam, nie cieszy mnie w ogóle. I są niepoinformowani. Dziadowska sytuacja.
                              Czy wasze rodziny wiedzą o waszych staraniach? Ja powiedziałam mojej mamie przy poronieniu i tak się wystraszyła, że to była pierwsza i ostatnia rozmowa.
                              A tymczasem leniuchuje i staram się ignorować wszystkie objawy smile)) co oczywiscie jest trudne, bo dzis np. mam jakies napiecie w brzuchu i widze w tym objaw ze "na pewno nic z tego" oraz "a moze wlasnie cos) 🙃🙃🙃🙃A Ty jak, dziewczyno? Czy zgodnie z obietnicą spędzasz czas na przyjemnością?
                              Mazanka, tobie udało się czas potransferowy przejść naprawdę na luzie?

                              • mamacoreczki2016 Re: In vitro 2017/2018/2019 część 7 13.02.19, 21:11
                                Ninka ja dziś mam kryzys nad kryzysem!. Mogłabym ryczeć ryczeć cały dzień! A to chyba wszystko spowodowane jest tył ze siedzę w domucrying. Ostatnio siedziałam w pracy i łatwiej mi to zleciało nawet nie miałam czasu myśleć nad objawami. W nocy spax nie mogę ogarnia mnie stres masakra jakaś! Potem doszukuje się objawów których nie mam😕. Prócz tego ze dziś zaczęło mnie bolec jak na okres... masakra! Fakt moja córka zapełnia mi czas po południu kal wróci z przeszkola ale ja chyba nie potrafię siedzieć w domu wariuje. Nawet seriale nie pomagają☹️ Mam jakieś dziwne przeczucie ze nic Ntrgo nie będzie☹️. Ja nie wiem kiedy testosowa. Ostatnio miałam tez podana 5 dniowa i testowałam 8 dpt i test wyszedł pozytywnie. Ale wtedy miałam jakieś przeczucia ze będzie ok a teraz strach i chyba boje się testoswac. U nas wiedza tylko moi rodzice ze jesteśmy po transferze ze względu na opiekę nad dzieckiem. A w ogóle o on
                                Vitro to wiedza najbliżsi.
                                A prócz napięcia masz jakieś objawy??😊
                                • nika_inka Re: In vitro 2017/2018/2019 część 7 14.02.19, 01:10
                                  Mamacoreczki, rozumiem Cię bardzo dobrze.❤❤❤ To jest moim zdaniem najtrudniejszy czas z całej procedury.dzis też się musiałam poprzytulac do mojego chłopa, żeby się trochę ogarnąć. 😊 A o objawach mysle sobie, ze każdy objaw może mieć znaczenie, albo wcale nie. Przeczesalam.kiedys internet - kazda dziewczyna wariuje po transferze, kazda ma inne objawy albo wcale nie ma - i okazuje sie ze jest w ciazy ! To jest po prostu za wcześnie, zeby cos z tych objawow wnioskowac. Ja mam dwa objawy które mnie doprowadzają do szału- bolące piersi- ale od leków!, ten ból przechodzi po dwóch dniach, i kłucie w brzuchu, przy ktorym nigdu nie wiem czy to macica, czy jelita 😅😅😅 i to jest najbardziej irytujace, nawet chlopu rzadko o tym mówię,żeby nie umarl.ze smiechu! Musimy przetrwać te kilka dni, kochana i zrobić z nich jak najlepszy użytek. I tak się będziemy stresować przy testowaniu.
                                  8 dpt na testowanie brzmi bdb. Jest szansa, że nawet wcześniej by wyszło, ale odradzam, bo jeśli nie wyjdzie, to i tak powtórzysz, a to tylko dodatkowy stres. Ja muszę później bo miałam 3dniowe. I nie dziwię się, że sie obawiasz. Przy poprzednim transferze miałaś w pamięci tylko dobre doświadczenie, teraz masz też trudne. Ja na przykład czasem aż boję się myśleć z nadzieją, żeby się nie rozczarować. Ale jak inaczej myśleć? Przecież po to to robimy, by zobaczyć słodkie oczka i moc przytulić bobasa - i to się uda, kochana, zobaczysz 😍😍😍
                                  A chodzisz na spacery? Ja muszę bo mam psa - i to naprawdę bardzo dobrze mi robi. Chodzić nam wolno na
                                  szczęście 😀😀😀
                                  Czy twój lekarz zalecił ci badanie progesteronu? 4-5 dpt warto sobie sprawdzić, zawsze to dodatkowa "ręką na pulsie".
                                  Wysyłam Ci dużo ciepłych myśli. I odwrotnie niż ty, jestem przekonana, że Ty masz z taką historią prób maksymalne szanse na ciążę. Pisz koniecznie, jak się czujesz, razem to jakoś przetrwamy! 😘😘😘😘
                                  Jeszcze może Kleo się odezwie!
                                    • mamacoreczki2016 Re: In vitro 2017/2018/2019 część 7 14.02.19, 01:34
                                      Dzięki Nika 😘 ale ja już straciłam nadzieje dziś miałam dziwny skurcz czy tez niekontrolowany orgazm☹️ Nie wiem jak to naZwac i to drugi raz . Na złość nospa mi się skończyła. Jutro z rana pójdę do apteki. A tak po tym wszystkim to już nie mam nadziei☹️. Naprawdę czy któraś z was miała to? Nie wiem ciężko mi to okreslic czy to skurcz czy niekontrolowany orgazm😞. Nie zalecił mi ale może faktycznie jutro pojadę zrobić progesteron. Nika jakieś mam takie wewnętrzne poczucie ze wie nie udało. Może ja już tez jestem tym wszystkim
                                      Zmęczona😞 u mnie totalnie nic nie ma prócz tego co wie teraz wydarzyło😥
                                      • karo88 Re: In vitro 2017/2018/2019 część 7 14.02.19, 07:10
                                        Mamacoreczki jak dobrze pamiętam to tusia miała takie coś jak jej się udało zajść ze swoim cudem ale jak czytałam to właśnie dużo kobiet pisała że widziały kiedy dokładnie się zarodek przyjął bo taki ala orgazm dostały więc niczym się nie przejmuj głowa do góry dopoki nie ma okresu jest nadzieja😚
                                      • tobolek Re: In vitro 2017/2018/2019 część 7 14.02.19, 09:17
                                        Mamacoreczki: Ja tez mialam takie objawy jak ty. I wtedy strasznie mialam ochote na sex hehe nawet mi sie juz snil po nocach! tongue_out Pozniej przez 2 dni mialam bole podbrzusza jak na nadejscie okresu i w tym czasie moje brodaki sie calkowicie zmienily. A brzuch do teraz mam troche obolaly jak bym wzdecia mialam. I od czasu do czasu w jajnikach zakuje. Ale na usg jak bylam pani doktor mi wytlumaczyla ze to jeszcze jest z Punkcji i z Transferu.
                              • mazanka86 Re: In vitro 2017/2018/2019 część 7 14.02.19, 10:50
                                3 transfer tak. Ja jestem typem osoby zadniowej i zawsze muszę mieć plan, wszystko wiedzieć i mieć cel działania. Ale tym razem odpuściłam wiedzę na poziomie lekarza, czasem nawet nie dopytywałam lekarza o to oznacza tylko zaufałam. Nie myślałam o objawach, po prostu te 8 dni leżałam w łóżku, w ogóle nie wychodziłam z domu, trochę robiłam koło mamy bo wyszła ze szpitala a to było wtedy jak już miało jej nie być na tym świecie. Dużo głupiej tv - wszystkie seriale, no wciąga dziadostwo i tak zleciało.

                                U mnie o próbach wiedzieli rodzice i brat z którymi wtedy mieszkaliśmy a rodzina męża zawsze dowiadywała się po. Wiedziały o ostatniej próbie też ze 2-3 koleżanki ale nie dopytywały, czekały na mój kontakt. Nie wyobrażam sobie jakby ktoś miał mnie co 2 dzień pytać " i co, udało się?"
                                • mamacoreczki2016 Re: In vitro 2017/2018/2019 część 7 14.02.19, 11:05
                                  Mazanka a jakie miałaś objawy? Ja w sumie nie mamuncertain i to mnie martwi ale do wczoraj czasami miałam uczucie ciężkiego oddechu i napiety brzuch ale generalnie ja podobne objawy tez miałam przed transferem od leków😞 a po dzisiejszych skurczach nie mam nic nawet oddycham normalnie😕