-
Biedny, wrażliwy Stasio Wielgus! Esbek pokrzyczał, nawrzeszczał, paluszkiem
pogroził i przerażony Stasiulek przez dwadzieścia lat donosił. A 'nadubowca'
(poprzedni wymiot Glempa) Zaleskiego siepacze esbeccy torturami nie zmusili
do współpracy. Widzisz różnicę, panie Glemp? Mam nadzieję, że na to Zero też
przyjdzie pora, figuruje ta miernota na liście Wildsteina i mam nadzieję, że
już wkrótce zrozumiemy, że dzisiejsze rzygi Glempa to solidarność kapusiów.
-
Bój o resorty siłowe - policję, służby specjalne, sprawiedliwość i wojsko,
które PiS pragnie zachować tylko dla siebie, świadczy, że bracia Kaczyńscy
dobrze przemyśleli sobie zdanie Brechta, że „nieprzymuszony nikt przymusu nie
chce". - A czy można mieć wątpliwości, że społeczeństwo polskie nie bardzo
kwapi się do IV Rzeczypospolitej i trzeba je będzie nieco do niej przymusić? -
dziwi się pan K.
-
A to grozili, że dziecko uszkodzą, a to, żę z pracy lub mieszkania wyrzucą.
Dzisiejsi donosiciele donoszą z zawiści?
Kto ich przymusza?
Ktoś im grozi?
-
albo kombinuja!
Jeden telefon od obcej sekretarki i zgadzaja sie na usuniece tego czy owego z
ich IBMu.
Kombinuja i boja sie czy tez durnie nad durniami za nasze pieniadze utrzymywani?
-
Obniżono rangę Katedry Wawelskiej do kategorii rodzinnego grobu ma cmentarzu
parafialnym (rodzina wyraziła wolę, proboszcz się zgodził).
Teraz żeby przykryć ten blamaż wykorzystuje się ofiary Katynia - jedne i
drugie, sprowadza się tym samym ich ofiarę do podrzędnej roli
Początkowo listkiem figowym miał być Kaczorowski, na nieszczęście
pomysłodawców ma mądrą rodzinę
-
Miliony Polaków wierzą w papieża, a nie w Pana Boga.
Wystarczy porównać ile miejsca zajmuje w informacjach o pielgrzymce Pan Bóg,
a ile papież.
Ludzie mają słuchać teraz nauczania papieskiego, a nie studiować Pismo Święte.
Z wyjątkiem Polski w żadnym kraju katolickim nie ma takiego KULTU CZŁOWIEKA
jak w Polsce.
Zawsze oddawano cześć Jezusowi, Matce Boskiej, świętym, a nie GRZESZNIKOWI.
Przecież on stał się żywym Bogiem. Dla jego wyznawców najmniejsza krytyka
jest niemożliwa.
Czy...