Wraz z mężem jesteśmy stałymi bylwacami "Pracowni u Czarownic". Miejsce jest malutkie ale bardzo przytulne, prowadzone przez przemiłe panie. I pyszności jakie mozna tam dostać. :) Ciasta - takie domowe, zawsze swieże, pyszne. Szczególnie polecamy ciasto z malinami. Oprócz tego, przekąski "na słono", również na plus. Kawa, też ponoć dobra - wiem z relacji męża, sama nie piję, bo nie lubię. Ale osobiście polecam drinki, szczególnie zielony, niestety nie pamietam nazwy. Teraz przymierzam się do ...