A takim dla mnie jest kandydat, który nie rozumie, że zwyczajnie
nieprzyzwoicie było wykorzystać swoją, rzekomo społecznie pełnioną funkcję,
wiceprezesa spółdzielni do przydzielenia sobie większej niż jedno ilości
mieszkań ,podczas gdy inni potrzebujący odeszli z kwitkiem.Taki kandydat
,który nie rozumie podstawowych zasad ludzkiej przyzwoitości, w/g mnie ,nie
jest godny pełnienia prestiżowej funkcji prezydenta miasta. I to oburzające
,świadczące o kompletnym braku szacunku do wyborców...