Dlaczego stare polskie slownictwo odnoszace sie do czynnosci zwiazanych z
defekacja (srac, pierdziec, bzdzic, sraczka, gowno, dupa), wydalaniem uryny
(szczac) oraz prokreacja (pierdolic, jebac, chuj, cipa, pizda, kurwa) jest
uwazane jako grupa wulgaryzmow? Dodajmy jeszcze pare wyrazow o mniejszej
wadze jak: pieprzyc, jaja, cycki, kibel, srom, smierdziec.
Zastepowane sa one przez rozmaite eufemizmy o roznym stopniu glupawosci:
robic siusiu, robic kupe, postawic klocka, brzydko pac...