Tak pewnie nazwiecie mnie hipochondrykiem, bo nim faktycznie jestem wraz z nerwicą. Stres to mój towarzysz życia od dziecka. Jestem DDA. Ale do meritum sprawy.
Otóż mam 27 lat, od ponad 5 lat mam problem z odbytem. Wówczas od czasu do czasu miewałem nagły, rwący ból odbytu trwający z 20-30 sekund. Różnie mnie łapał, czy to siedziałem czy chodziłem. Potem zaraz po oddaniu stolca miałem świeżą krew na papierze. Wtedy myślałem, że to przez rower, bo codziennie robiłem po 30-40 kilometrów (wówcz...