Zaglądam od czasu do czasu na wiadome forum i co widzę? Chamówę w najgorszym
wydaniu w wątkach dot. Zakopanego i górali. I co? I nic. Jakoś to nie wadzi
purystce językowej i jej pomagierowi. A o [i]tango cipa[/i] i jakąś tam
niewinną tuwimową[i]dupę[/i] tyle rabanu było, że aż nas na banicję skazano.
Widać proste chamstwo jest łatwiejsze do zaakceptowania niż nasze wierszowane
żarty. Ale to nie o nas przecież świadczy;))