Co byście zrobili, gdybyście dowiedzieli się, że zostało Wam pół roku życia?
Nadal byście tak oszczędzali? Nadal byście odmawiali sobie ładnej bluzki czy
nowej torebki, choćby miała być któraś z kolei w szafie, a jednak sprawiać
radość szczęśliwej posiadaczce? Nadal szukalibyście tańszych produktów?
To nie jest prowokacja. Tak sobie myślę, że wielu z Was pewnie jednak nie
zaniechałoby oszczędzania, ale co, jeśli ktoś jest singlem bez rodziny?
Oszczędzam, rezygnuję, a jak za parę mies...