Noworoczne zyczenia ktore skladalismy sobie z mezem w sylwestrowa
noc sprowokowaly kolejna tzw. szczera rozmowe ;-)
Zaczelo sie od mezowskiej deklaracji, ze w nowym roku bedzie sie
bardziej staral dostosowac swoja seksualnosc do mojej. To z kolei
sklonilo nas do szerokiej refleksji "co to sie z tym naszym
zwiazkiem porobilo"... Bo przeciez przez nasze pierwsze lata razem
nikt do nikogo nie musial sie dostosowywac, bylismy swietnie
dopasowani, nie czulo sie zadnych roznic, zadny...