Jakie są wasze wrażenia, odczucia, zaskoczenia tu w Brukseli po pierwszych
dniach, miesiącach czy kwartałach pracy? Wiem, że część z nas jeszcze czeka
na zaproszenie - więc dla nich na zaostrzenie apetytu i (może czasem) ku
przestrodze.
Dla mnie na przykład fascynujące jest chociażby poczucie nowości. Pracujesz
od czterech miesięcy - tzn. masz już niebylejaki staż. Spotkałeś się z kimś
trzy razy na kawie raz na lanczu i raz na imprezie - to już twój dobry
znajomy. Spodziewałem...