-
« Paweł Lisicki: Kto szkodzi pamięci GiedroyciaDominik Zdort:
Dlaczego można atakować Kaczyńskich »Wojciech Romański: Pierwszy
cios w KRUS
Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego to twierdza systemu,
którego od lat żadna władza nie ma odwagi tknąć. Nikt nie chce
narazić się rolnikom - wciąż potężnej grupie społecznej, która nie
płaci nawet podatku dochodowego.
Pierwszym odważnym chce być rzecznik praw obywatelskich, który
zamierza złożyć skargę w Trybunale Konsty...
-
Szlag mnie trafił , jak podali w TV , że rolnicy zwlekają ze składaniem
wniosków o dopłaty bezpośrednie, a urzędnicy ARiMR są gotowi. Moja mama
złożyła taki wniosek , korzystając z pomocy urzędniczki. Dopłat nie dostała ,
ale karę owszem. Teraz już nie ma na to ochoty. Czy spotkaliście się z
podobnymi przypadkami?
-
wartość długu 50mln,
wierzytelności 30 mln
pytanie z czego Radpec chce spłacić 20 mln? Rozumiem że miasto nigdy się ich
nie doczeka, bo przecież miasto to podatnicy a podatników można olać. Z tego
co pamiętam to dotychczas tłumaczono że wypłacalność Radpecu jest
zabezpieczona choćby w jego wierzytelnościach, ale z tego wynika że tylko w
połowie.
Ktoś kiedyś za ten bałagan beknie
-
Polski rolnik nie będzie kroił, mył i pakował, żeby zarobić. Za dużo
fatygi. Za to będzie narzekał, że państwo nie chce od niego skupować
na pniu tego, co łaskawie wyprodukował.