Dodaj do ulubionych

Rolnicy i KRUS

09.11.07, 12:39
« Paweł Lisicki: Kto szkodzi pamięci GiedroyciaDominik Zdort:
Dlaczego można atakować Kaczyńskich »Wojciech Romański: Pierwszy
cios w KRUS
Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego to twierdza systemu,
którego od lat żadna władza nie ma odwagi tknąć. Nikt nie chce
narazić się rolnikom - wciąż potężnej grupie społecznej, która nie
płaci nawet podatku dochodowego.

Pierwszym odważnym chce być rzecznik praw obywatelskich, który
zamierza złożyć skargę w Trybunale Konstytucyjnym. Uważa za
niekonstytucyjny przepis o finansowaniu z budżetu składek na
ubezpieczenie zdrowotne rolników bez względu na ich dochody.

Zobaczymy, co zwojuje. Na razie kolejne rządy regularnie wyjmują z
państwowej kasy pieniądze na składki zdrowotne dla ponad dwóch i pół
miliona rolników oraz ich rodzin. Oni sami wprawdzie płacą składki
na ubezpieczenie społeczne, ale ich wpłaty są nieproporcjonalnie
niskie w stosunku do tych, które co miesiąc wpływają do ZUS od
pozostałych pracujących Polaków. Ta uprzejmość w tym roku kosztowała
podatników, czyli nas wszystkich, 2,8 mld zł, a w przyszłym ma to
być 3,7 mld zł.

Od razu powiedzmy - nie tylko dla nich budżet jest taki hojny.
Płacąc podatki, zrzucamy się na składki za bezrobotnych bez prawa do
zasiłku (wiele osób rejestruje się tylko po to, by mieć darmową
opiekę medyczną i pracować na czarno), żołnierzy zawodowych, dzieci
w placówkach wychowawczych. Ale w przypadku rolników mamy do
czynienia ze szczególnie niesprawiedliwą społecznie zasadą -
zwłaszcza od czasu, kiedy poziom dochodów na wsi wyraźnie zaczął
rosnąć.

Rzecznik Janusz Kochanowski wykonał mistrzowskie, choć ryzykowne
posunięcie. Być może skarga złożona w Trybunale sprawi, że problem
przestanie być jedynie dostrzegany przez kolejne władze, a coś
zacznie się wokół KRUS dziać. Tym bardziej że i obecna koalicja
raczej do reformy KRUS palić się nie będzie.

Rzecznik we wniosku będzie się powoływał na zasadę równości i
solidaryzmu społecznego, która w tym przypadku jest zdecydowanie
łamana. Ciekawe tylko, że argument ten pojawił się dopiero teraz.
Czy wcześniej nie było odpowiedniej atmosfery?

Obserwuj wątek
    • Gość: Edward Re: Rolnicy i KRUS IP: 82.139.35.* 09.11.07, 13:51
      Dla mnie KRUS jest WIELKĄ LIPĄ.Ogromna rzesza krusowców nie ma nic
      wspólnego z rolnictwem.Oczywiście poza opłacaniem niskich rolniczych
      składek.Jako przykład można podać handlarzy ze wsi.Handlują
      artykułami przemysłowymi(odzież,ubrania,buty i inne).Rownież
      artykułami spożywczymi(banany,cytryny,kawa i wiele innych).Sś tacy
      którzy prowadzą inną działalnośc gospodarczą nie związaną z
      rolnictwem.W Radomiu takich jest multum na targowiskach, na
      Wernera ,Śląskiej czy innych miejscach Radomia.W skali kraju trudno
      jest powiedziać ile takich krusowców funkcjonuje.Jest to wielka
      niesprawiedliwośc społeczna w stosunku do płaników ZUS. KRUS jako
      zaklad ubezpiczeń powinien dokładnie przeprowadzić weryfikację.Ale
      tego nie zrobi z prostej przyczyny.KRUS przestałby istnieć.
    • Gość: haj!!! Rolnicy i KRUS IP: *.tkdami.net 11.11.07, 13:03
      Do kiedy moje podatki będą szły na tych bogoli non-stop idą wielkie
      fundusze europejskie żywność w górę wystarczy pojechać na wies
      zobaczyć jakie domy i po ile ziemie sprzedają paranoja i
      niesprawiedliwość po Polsku dobrze że trybunał wezmie się za tobo
      nikt nie chce sie narazić może i w mieście nie płacmy albo w takiej
      wysokości jak niby-rolnicy
      • Gość: dla równowagi Re: Rolnicy i KRUS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.07, 19:32
        Tradycyjnie co jakiś czas na róznych forach pojawia się podobny
        wątek. Ponieważ wszystkie powyższe głosy są wydawane przez
        chłopożerców, to mój wpis będzie bronić KRUS-u. No i krótka
        informacja wyjasniająca - nie ma tu innych głosów na tak - bo 90%
        chłopów płacących KRUS nie stać nawet na internet. A tekst, że ktoś
        sobie zbudował dom za dopłaty jest żałosny. Jak jest tak super, to
        dlaczego Wasz Tatuś w latach 70-tych wolał się zatrudnić się w
        Radomiu (np. w Wucezecie albo Zakładach Metalowych) i nie wziął
        gospodarki po dziadku, tylko zostawił tam swojego brata Mańka. Tata
        wolał pewnie dostać DARMOWE mieszkanie na Ustroniu i nie musieć
        tyrać w gnoju. Odwalił - dokładnie tak - czy się stoi czy się leży i
        po fajerancie wracał do swojego gniazdka na piątym piętrze. A że
        teraz ktoś z jego rodziny pod Radomiem zarobi na działce - to całe
        jego szczeście. (Miastowego teraz skręca i się sądzi bo mu się po
        ojcu należy) Za tę działkę chłop będzie mieć na chleb i właśnie
        opłacenie Krus-u (na Majorkę nie lata) Tak to jest, że poza
        nielicznymi dużymi specjalistycznymi gospodarstwami (może jest ich 5
        %)zdecydowana większość nie jest w stanie wyprodukować tyle by mieć
        jakikolwiek zysk. Ci "uprzywilejowani według Was" żyją więc z
        emerytur swoich "dziadków", młodzi wyjeżdzają do Norwegi podrzynać
        gardła szczurom wodnym albo dorabiają na czarno na budowach po 10
        godzin dziennie. A WIĘC PODSUMOWUJĄC - TAKI PUNKT WIDZENIA TEŻ
        ISTNIEJE - CZY WAM SIĘ TO PODOBA CZY NIE.
        • omuerta Re: Rolnicy i KRUS 11.11.07, 20:47
          Takie bidne chłopy to są w Albani.
        • Gość: radomianin Re: Rolnicy i KRUS IP: *.rad.vectranet.pl 11.11.07, 20:52
          Tymi słowami trzeba zakończyć ten temat ,nieudacznikom doszło do rozumu jaka
          jest prawda o rolnikach.Może przestaną pisać bzdury o wsi .SZCZYLE nie mają
          zielonego pojęcia co piszą .
        • Gość: hmmm Re: Rolnicy i KRUS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.07, 22:53
          > informacja wyjasniająca - nie ma tu innych głosów na tak - bo 90%
          > chłopów płacących KRUS nie stać nawet na internet. A tekst, że ktoś

          Bzdura, osobiscie takich nie znam (a paru "chlopow" znam...

          > A tekst, że ktoś
          > sobie zbudował dom za dopłaty jest żałosny. Jak jest tak super, to

          Nie jest żalosny ale prawdziwy... Lewe faktury na nawozy to nie problem...

          > dlaczego Wasz Tatuś w latach 70-tych wolał się zatrudnić się w
          > Radomiu (np. w Wucezecie albo Zakładach Metalowych) i nie wziął
          > gospodarki po dziadku, tylko zostawił tam swojego brata Mańka. Tata
          > wolał pewnie dostać DARMOWE mieszkanie na Ustroniu i nie musieć

          Moi rodzice za mieszkanie na Ustroniu zaplacili... tzn wykupili na wlasnosc. Aaa
          i nie pracowali w WCZ ani ZM

          > ojcu należy) Za tę działkę chłop będzie mieć na chleb i właśnie
          > opłacenie Krus-u (na Majorkę nie lata) Tak to jest, że poza

          Kolejna bzdura. Za te pieniadze kupi mieszkanie dla corki w Radomiu :)

          > %)zdecydowana większość nie jest w stanie wyprodukować tyle by mieć
          > jakikolwiek zysk. Ci "uprzywilejowani według Was" żyją więc z

          Bo nic nie produkują. Wolą placic KRUS i miec darmowe swiadczenia zdrowotne. A
          przy okazji pracowac na czarno... Bo i po co pracowac legalnie jak miastowe
          robia na moja emeryture ....

          > godzin dziennie. A WIĘC PODSUMOWUJĄC - TAKI PUNKT WIDZENIA TEŻ
          > ISTNIEJE - CZY WAM SIĘ TO PODOBA CZY NIE.

          Alez masz do tego pelne prawo...



          • Gość: nie pamiętam Re: Rolnicy i KRUS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.07, 19:26
            Do szanownego "hmmm"

            1. Znam wielu rolników, którzy nie mają internetu. Powiem więcej, na
            mojej wsi (przeciętnie rozwiniętej intelektualnie) są tacy, którzy
            nigdy nie dotknęli komputera. Problem dotyczy zwłaszcza 55+ i nic
            nie pomogą szkolenia, na których tuczą się tylko "specjaliści".
            2.Pytanie: co mają lewe faktury do dopłat bezpośrednich? Proszę o
            dopowiedź. Ewentualnie możnaby kombinować przy innych programach np.
            modernizacji gospodarstw, ale jak przyjdzie kontrola to nie polecam.
            3.Zgadzam się, że wielu "nowych radomian" nie dostało w latach 70-
            tych mieszkań za darmo, jednakże przenieśli się z chałupy do
            ciepłego mieszkanka, a brat Maniek do tej pory może nie mieć
            wodociągu (są takie przypadki już za granicą miasta), do wychodka
            lata za stodołę (dla oszczędności :)), nie wspominając o tym, że o
            gazie może sobie tylko pomarzyć i innych telewizjach kablowych, etc.
            4.Na sprzedaży ziemi zarabiają tylko nieliczni rolnicy. 90% gruntów
            to ziemia, której się nie da odrolnić - taka gleba warta jest w
            porywach do 10 tys zł. za 1 ha. A przeciętnie Maniek Podradomski ma
            5 do 7 ha. Więc nakupuje chłopina mieszkań, że szok. (i dla
            wyjasnienia: do tych przykładowych 6 ha dostaje wszystkiego około 3
            tys zł. dopłat na rok - czyli majuntek).
            5. Mając te 5 ha może się porywać na produkcję sam nie wiem już
            czego... (tak się zastanawiam) oczekuję propozycji...
            6.I konstatacja końcowa "Miastowe" wszystkie pracują uczciwie, żaden
            nic nie wynosi z roboty, żaden nie robi w Irlandii w bidzie
            zarejestrownym będąc.

            to tyle.

            pozdrawiam.
    • omuerta Re: Rolnicy i KRUS 11.11.07, 20:45
      Ktoś powinien się wziąć za ten KRUS. Pracuje ciężko a płace tyle rożnych składek
      że głowa mała. A chłopy ze wsi płacą grosze do KRUS i tylko łykają dopłaty z UE.
      Wszędzie pełno tych czerwonych ryjów, w urzędach, szkołach , sklepach i na
      targach. Z doświadczenia wiem chłopom żyje się dobrze na wsi. Znam wielu ludzi z
      okolic Radomia - biorą kasę z UE i budują chaty, a człowiek nie może dzieciakowi
      nawet kawalerki kupić. Może teraz pora na dopłaty z UE dla mieszkańców miast ????
      • Gość: radomianin Re: Rolnicy i KRUS IP: *.rad.vectranet.pl 11.11.07, 21:03
        Mam dobrą rade dla ciebie berecie.Kup sobie dwa hektary ziemi ,i weźmiesz
        dotacje z UE i będziesz miał i dla dzieci i na KRUS zarobisz i kawalerkę kupisz
        nawet dwie obok siebie ale na cmentarzu.Bo tyle zarobisz na ziemi .a bogatym nie
        można zazdrościć bo kiedy ty śpisz ,to oni zapieprzają od rana do nocy żebyś
        mógł coś kupić w sklepie dla rodziny.
        • Gość: Pinki Re: Rolnicy i KRUS IP: 82.139.33.* 11.11.07, 21:31
          A dlaczego on ma kupować skoro chłopy dostali ziemię od państwa gratis w ramach
          reformy rolnej w 1944r (słynny Manifest PKWN).Chłopy dostali ziemię za free a
          teraz sprzedają za kasę o jakiej nie śnili w mieście.
          • Gość: radomianin Re: Rolnicy i KRUS IP: *.rad.vectranet.pl 11.11.07, 22:02
            Czy ty wiesz co piszesz ,skąd ty jesteś ,może nie tak ,skąd są twoi starzy albo
            dziadkowie .Po co sprzedali hektary, mogli nie sprzedawać tylko trzymać dla
            ciebie ,i teraz można było sprzedać.Pisze dlatego ponieważ w Radomiu mieszka 3/4
            ludzi którzy przyszli ze wsi ,i ty do nich się zaliczasz ,albo się ja mylę co do
            twojego pochodzenia ,albo się wstydzisz przyznać do korzeni .Ja jestem
            mieszczuchem z Radomia i wiem ile ludzi przyszło do miasta za chlebem .Spytaj
            starszych ludzi i dopiero pisz.
            • Gość: Pinki Re: Rolnicy i KRUS IP: 82.139.33.* 12.11.07, 22:16
              Mylisz się "mieszczuchu" z wiejskimi z zaleciałościami.Jestem rodowitym
              radomianinem z dziada pradziada z samego centrum Radomia.
          • Gość: edek Re: Rolnicy i KRUS IP: 82.139.35.* 11.11.07, 22:34
            Chłopi mają ziemię zawłaszczoną obszarnikom. KRUS DO LIKWIDACJI
          • Gość: marcel Re: Rolnicy i KRUS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.07, 00:52
            ale bzdury piszesz. niewielka czesc dostala cokolwiek za darmo, a nawet ci
            ktorzy dostali musieli wiele lat oddawac prawie za darmo płody. jak kiedys byles
            u wujka na wsi to pewnie widziales ze na dzisiejsze "majatki" pracowaly cale
            rodziny, calymi dniami, przez kilka pokoleń.
            to komuna stworzyla takich zawistnych roboli jak ty, rozdawala mieszkania a
            rolnik musial sam sobie zbudowac, stworzyla i rozdawala puste etaty a rolnik
            musial sobie sam kupic maszyny i stworzyc sobie warunki do egzystencji i pracy.
            co do doplat (ktore tak kolą w oczy prostackich mieszczuchów)- oceniam ze ich
            wysokośc niezrekompensowala spadku cen płodów rolnych zwiazanych z wejsciem do
            UE. o tym ze sa istotnie mniejsze niz dostaja rolnicy w innych krajach UE
            niewspominam.
        • omuerta Re: Rolnicy i KRUS 12.11.07, 20:45
          No tak - chłop żywemu nie przepuści. Skoro więcej chłop zarabia to niech płaci
          normalne podatki!!!
    • Gość: bac Do radomianina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.07, 08:38
      nie masz racji ludzie w mieście płaca kasę na Ciebie zrozum KRUS to
      patologia wystraczy kupić hektar i już płacisz 200 zł. na 3 miesiące
      anie 700 co miesiąc.Jeśli nie masz dochodów idz do urzędu pracy
      zarejestrój sie będziesz miał prace i zapłacisz normalne składki.Ale
      po co zarabiasz więcej niż niektórzy w mieście a składek prawie zero
      to jest sprawiedliwość?Ja bym chciał dostać takie dotację o jakie
      sie bijecie pod agencjami Płac normalne zus wtedy pogadamy jak to
      jest a wszyscy co prowadzą działaność powinni przestac płacić jesli
      się to nie zmieni!!!!!!!!!!1
      • Gość: marcel Re: Do radomianina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.07, 00:58
        to kup hektar i plac 200 zl na kwartal
        nieplac ZUZ'u a postawie ci .......(tu wpisz opakowanie zbiorcze dowolnego trunku).
    • Gość: ower Re: Rolnicy i KRUS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.07, 11:21
      a dlaczego ja miastowy mam na was ze wsi płacić?dosyć już się
      opiliście krwi miastowych może już starczy i cos na własny rachunek
      • Gość: marcel Re: Rolnicy i KRUS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.07, 01:00
        Gość portalu: ower napisał(a):

        > a dlaczego ja miastowy mam na was ze wsi płacić?dosyć już się
        > opiliście krwi miastowych może już starczy i cos na własny rachunek

        podeprzyj sie jakims faktem, bucu
    • Gość: zych Re: Rolnicy i KRUS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.07, 12:19
      Rolnik jest za drogi!

      TV Biznes/INTERIA.PL
      Relacje wideo

      Budżet dopłaci do KRUSPiątek, 10 sierpnia (11:15)

      Aż 15 mld zł dopłaci w tym roku budżet państwa z naszych podatków do
      Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. Za to wpływy z samych
      składek to zaledwie nieco ponad miliard. Mimo zachodzących na
      polskiej wsi przemian i szybkiego wzrostu dochodów rolników, żaden z
      rządów nie zdobył się na reformę tej instytucji.

      Pomysły uzależnienia wysokości składki od wielkości gospodarstwa
      wciąż nie mogą doczekać się realizacji. Nawet rolnicy posiadający
      kilkuset hektarów gruntów uprawnych wpłacają na ubezpieczenie
      zaledwie 251 zł kwartalnie.

      Brak reformy KRUSu sprzyja nadużyciom powiększaniu się szarej
      strefy. Aby móc korzystać z rolniczego ubezpieczenia wystarczy
      posiadać hektar ziemi i opłacać składki. Osoby, które mają możliwość
      płacenia tak niskich obciążeń nie chcą pracować legalnie. Wolą
      zatrudnić się na czarno i figurować w ewidencji jako rolnicy. Z
      różnych świadczeń KRUSowskich korzysta ponad 4 miliony Polaków.

      • Gość: Marek Re: Rolnicy i KRUS IP: 82.139.35.* 12.11.07, 20:03
        Składki KRUS są śmiesznie niskie w stosunku do dochodów jakie
        osiągają ich płatnicy. Znam gościa który zatrudnia 40 (słownie
        czterdzieści) ludzi.Jest na KRUSie. A mieszczuch który sam prowadzi
        działalność płaci i płacze niebotyczną składkę ZUS.
        Wszystko na ten temat.
    • Gość: radca Re: Rolnicy i KRUS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.07, 15:36
      Moim zdaniem nie powinien składki płacić tylko ten rolnik, którego
      na to nei stać bo ma np. małe gospodarstwo i nie może na składę
      zarobić.
      Dlaczego wszyscy inni ludzie, którzy nie są rolnikami muszą płacić
      bajońskie sumy do ZUSu? Dlaczego ja ze swojej pensji mam finansować
      rentę lub emeryturę np. pana Bondy, któremu myszy zjadły
      kiladziesiąt tysięcy ton zboża?
      • Gość: Zorro Re: Rolnicy i KRUS IP: *.tkdami.net 18.11.07, 19:12
        KAzdy chlop powinien placic skladke ZUS. KAZDY absolutnie bez
        wyjątku. Prowadze dzialalnosc gospodarcza i co miesiac MUSZE
        zaplacic prawie 800 zl do ZUS. Nikt mnie nie pyta czy mnie na to nie
        stac bo mam mala firme i male dochody. NIKT!!!!!!! Dlaczego "biedny"
        chlop mialby nie placic, co? Chlopy do Zusu i skladka 800 zl .
        Natychmiast, panie Tusk!
    • Gość: vis Re: Rolnicy i KRUS IP: *.rad.vectranet.pl 18.11.07, 15:12
      15 lat płacimy za rolników składkę. Trzeba z tym skończyć. My nie
      dostejemy dotacji z UE.Tak będzie sprawiedliwie.
      • Gość: żeby byo widać Re: Rolnicy i KRUS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.07, 19:28
        Do szanownego "hmmm"

        1. Znam wielu rolników, którzy nie mają internetu. Powiem więcej, na
        mojej wsi (przeciętnie rozwiniętej intelektualnie) są tacy, którzy
        nigdy nie dotknęli komputera. Problem dotyczy zwłaszcza 55+ i nic
        nie pomogą szkolenia, na których tuczą się tylko "specjaliści".
        2.Pytanie: co mają lewe faktury do dopłat bezpośrednich? Proszę o
        dopowiedź. Ewentualnie możnaby kombinować przy innych programach np.
        modernizacji gospodarstw, ale jak przyjdzie kontrola to nie polecam.
        3.Zgadzam się, że wielu "nowych radomian" nie dostało w latach 70-
        tych mieszkań za darmo, jednakże przenieśli się z chałupy do
        ciepłego mieszkanka, a brat Maniek do tej pory może nie mieć
        wodociągu (są takie przypadki już za granicą miasta), do wychodka
        lata za stodołę (dla oszczędności :)), nie wspominając o tym, że o
        gazie może sobie tylko pomarzyć i innych telewizjach kablowych, etc.
        4.Na sprzedaży ziemi zarabiają tylko nieliczni rolnicy. 90% gruntów
        to ziemia, której się nie da odrolnić - taka gleba warta jest w
        porywach do 10 tys zł. za 1 ha. A przeciętnie Maniek Podradomski ma
        5 do 7 ha. Więc nakupuje chłopina mieszkań, że szok. (i dla
        wyjasnienia: do tych przykładowych 6 ha dostaje wszystkiego około 3
        tys zł. dopłat na rok - czyli majuntek).
        5. Mając te 5 ha może się porywać na produkcję sam nie wiem już
        czego... (tak się zastanawiam) oczekuję propozycji...
        6.I konstatacja końcowa "Miastowe" wszystkie pracują uczciwie, żaden
        nic nie wynosi z roboty, żaden nie robi w Irlandii w bidzie
        zarejestrownym będąc.

        to tyle.

        pozdrawiam.

    • Gość: haj To albo prowadzi działalność IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.07, 07:52
      albo idzie na bezrobocie każdy rolnik tak bidny jak opis powyzej
      powinien zdecydować chce się utrzymywać z pracy na roli płaci ZUS w
      odpowiedniej wysokości albo idzie zarejestrować się do bidy i po
      temacie.A tu jest postawione wszystko na głowie rolnik zarabia
      czasmi duże pieniądze płaci malutki KRUS a państwo czyli ja-moje
      podatki-dopłaca.Ostatni bastion komunizmu ghdzie na świecie tak jest
      a jeszcze bronmy tych patologii ciekaw jestem jakbys musiał
      wyciągnąć co miesiąćc 100 zł. i dać rolnikowi który ma 5 hektarów-a
      no właśnie punkt myślenia zależy od punktu siedzenia wiec trzeba
      skończyć z tym okradaniem "ludzi z miasta" przez bogoli ze
      wsi!!!!!!!!!!
    • Gość: haj!!!!!!!!!!! Rolnika żywot marny? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.07, 13:33
      Rolnika żywot marny? INTERIA

      Jestem z miasta. Biorąc pod uwagę zawód, który wykonuję, można by
      przypuszczać, że nie wiem, co to ciężka praca fizyczna. Ale jednak
      wiem. I śmiem twierdzić, że pot polskiego rolnika ma taki sam smak,
      jak każdego innego Polaka, który ciężko zarabia na swój chleb.
      Fiskus jest dla nas bezwzględny, upomni się o każdy grosz z tytułu
      podatków wszelakich. Pracujemy dzielnie, zarabiamy z mniejszą lub
      większą satysfakcją, a potem grzecznie płacimy swój "haracz". Nasze
      podatki i składki wędrują do wora wspólnego, budżetem państwa
      zwanego. Z niego to potem również wspólnie korzystamy, dzięki czemu
      możemy na przykład leczyć się bezpłatnie, otrzymywać zasiłki, a u
      schyłku życia cieszyć się upragnioną emeryturą.

      Czy się stoi, czy się leży, tylko KRUS płacić należy

      System wydawałby się sprawiedliwy, gdyby nie pewna uprzywilejowana
      grupa społeczna. Polscy rolnicy - jako jedyni w kraju są wyłączeni
      z obowiązku płacenia podatku dochodowego, mimo dochodów osiąganych
      i to często imponujących, a ich ubezpieczenia społeczne w
      znakomitej większości są finansowane przez budżet państwa, czyli z
      kieszeni współobywateli.

      Bez względu na to, czy gospodarz jest w posiadaniu dwóch hektarów, a
      do tego często ledwo wiąże koniec z końcem, czy też jest prawdziwym
      panem na włościach, liczących sobie tysiące hektarów, za składki na
      ubezpieczenia płaci zawsze tyle samo, i uściślić wypada, że zawsze
      tak samo mało. Należy przy tym dodać, że ubezpieczenie to obejmuje
      także małżonków oraz domowników stale pracujących w danym
      gospodarstwie. Pod KRUS skutecznie podpinają się również niby -
      rolnicy, którzy ze wsią nigdy nic wspólnego nie mieli, za to ochoczo
      korzystają z przywilejów przysługujących rolnikom.

      Wynikająca z Konstytucji zasada solidarności społecznej w
      ubezpieczeniu zdrowotnym, polegająca na obciążeniu kosztami
      wszystkich ubezpieczonych proporcjonalnie do ich dochodów, wydaje
      się więc być fikcją. Chyba, że pod pojęciem solidarności rozumiemy
      fakt, że do zamożnych rolników oraz cwaniaczków dopuszczających się
      nadużyć, dokłada Szanowny Podatnik nie - rolnik.

      Oby nie ostatni sprawiedliwy

      Janusz Kochanowski, jak na Rzecznika Praw Obywatelskich przystało,
      nie bacząc na poprawność polityczną, popularność jaką może stracić w
      pewnych kręgach i niechęć, którą pewnie poczuje do niego polska
      wieś, głośno a przede wszystkim oficjalnie wyraził dezaprobatę wobec
      uprzywilejowania rolników. I bez wątpienia jest to nie tylko jego
      głos ale także opinia milionów Polaków, którym towarzyszy poczucie
      dyskryminacji i niesprawiedliwości społecznej.

      Można by się zastanawiać, czemu dopiero teraz ktoś odważył się
      sprzeciwić takiemu stanowi rzeczy. Ale w sumie czy to istotne? Ważne
      jest, że coś drgnęło. Trybunał Konstytucyjny rozpatruje już skargę
      rzecznika, która według wielu ekspertów zostanie uznana, co bez
      wątpienia będzie przełomem w sporze o rolnicze ubezpieczenia. Sprawy
      nieoczekiwanie zaszły na tyle daleko, iż obecny rząd będzie musiał
      podjąć konkretne decyzje, które sprawią, że faworyzowanie wsi
      polskiej w tej mierze zostanie ukrócone.

      Nie jesteśmy niewdzięczni

      Oczywiście nikt o zdrowych zmysłach nie umniejsza znaczenia pracy
      polskich rolników. Jest znaczącym trybikiem naszej gospodarki.
      Jesteśmy wdzięczni za złote łany zbóż, za dorodne bulwy ziemniaków,
      za najprzedniejsze gatunki jabłek, za świniaki tłuściuchne, za mleko
      prosto od łaciatej. Dziękujemy za wszelkie plony, za trud, za pracę
      w słocie i błocie. Dzięki temu wszystkiemu mamy co do garnka włożyć
      i co na siebie ubrać.

      Jednak dla tych, którzy mają zapędy do szczególnego wyróżniania
      polskiej wsi, należy przypomnieć, że wszyscy, którzy korzystają z
      jej dobrodziejstw, słono za to płacą. Daleko od gospodarstw rolnych
      za darmo nie ma bowiem nic. Płacimy za chleb, za mięso, za nabiał,
      za warzywa. Płacimy ile trzeba, ile się od nas zażąda.

      Dokuczają susze - zmniejszy się urodzaj. Zaskoczą wiosenne
      przymrozki - owoców zabraknie. Zaleje pola - uprawy zgniją. Jaka
      jest zazwyczaj tego konsekwencja? Ceny w górę - konsument zabuli.
      Tak więc rolnik chyba nie ma aż tak wielkich powodów do narzekań, a
      przynajmniej nie bardziej, niż każdy inny rodak, prowadzący
      pozarolniczą działalność gospodarcza. Tu nikt nikomu łaski nie robi.
      Ktoś coś wytwarza, ktoś inny za to płaci, biznes się kręci i
      wszyscy mniej lub bardziej są zadowoleni.

      Czyżby tylko rolnik wiedział, co to ciężka praca?

      KRUS jest ostatnio gwiazdą w mediach. Rolnicy są zatrwożeni. W tych
      czy owych wiadomościach przedstawia się wypowiedź "przeciętnego
      rolnika". Jeden, stojąc przy rozwalającym się płocie, utyskuje, że i
      tak przecież nic nie ma, a bida aż piszczy. Inny, opierając się
      dumnie o kombajn, szczerze przyznaje, że wiedzie mu się dobrze i
      gdyby trzeba było, to miałby z czego zapłacić, acz niechętnie, bo
      któż by pchał się dobrowolnie do marnowania pieniędzy.

      Różne wypowiedzi rolników jestem w stanie przyjąć. Ale na jeden
      argument reaguję alergicznie. Upraszczając brzmi on tak: Bo wy
      miastowe to pojęcia nie macie, jak wygląda praca na wsi. Przenieście
      się na nią, to zobaczycie, jaki to miód. I wtedy najczęściej
      zaczyna się wyliczanka: o której rolnik wstaje (oj, wcześnie!), ile
      czynności musi wykonać w gospodarstwie swym (oj, sporo!), ile
      pieniędzy musi wydać na paszę, nawozy, nasiona, maszyny, energię,
      wodę, paliwo (oj, mnóstwo!), jak bardzo praca jest męcząca i w polu
      i przy zwierzynie (oj, diabelnie!) i tak dalej (oj!).

      Szanowni Państwo! Wszystko wskazuje na to, że jedynie polska
      wieś "tyra", więc musi mieć z tego tytułu przywileje! Pozostali
      rodacy mają ciepłe posadki za godziwe pensje, a przedsiębiorcy w
      miastach to już w ogóle mają sielankę. Niech więc płacą podatki,
      niech odprowadzają składki, niech zrzucają się na rolników, bo bez
      nich w kraju ani rusz!

      Ja jednak skromnie pozwolę sobie zauważyć, że istnieje cała gama
      zawodów niewyobrażalnie ciężkich, wyczerpujących, odpowiedzialnych,
      niebezpiecznych, szkodliwych, wykonywanych w podłych warunkach, a
      przy tym często za niegodziwe wynagrodzenie. I nikogo nie
      interesuje, czy pracownik lub właściciel firmy ma czym zapłacić za
      media, czy starczy mu na paliwo, czy ma czym spłacić kredyty. Nie ma
      zmiłuj się - za każdą zarobioną złotówkę trzeba zapłacić "daninę"
      wciąż głodnemu budżetowi. Nie powinno więc dziwić społeczne
      niezadowolenie z obowiązujących w naszym kraju zasad, które do
      najbardziej sprawiedliwych nie należą.

      Pobożne życzenie

      Art. 32. Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: Wszyscy są wobec
      prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze
      publiczne. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym,
      społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

    • j.an Re: Rolnicy i KRUS 23.12.07, 17:00
      Problem jest chyba większy niż opinie tu zawarte.Uważam ,że jeżeli by do KRUS
      należeli rolnicy zameldowani na stałe na wsi min 10 lat to nie było by tego
      problemu.Obecnie do KRUS mogą należeć osoby mające około 1ha ale nie koniecznie
      zameldowane na wsi i z tego powodu należy tam wielu
      cwaniaków:adwokaci.notariusze,przedsiębiorcy tzw handel obwoźny oraz inni to
      można sprawdzić w KRUS jeżeli by była dobra wola rządzących a w szczególności
      powinno to zależeć takiemu ugrupowaniu jak PSL bo to działa na niekorzyść
      wsi.Jest też pewna grupa ludzi którzy wcale nie płacą składki na ZUS i KRUS
      koszty z tym związane ponosi Państwo/księża, zakonnice, zakonnicy,nie jestem
      pewny ale kiedyś nie płacili milicjanci prokuratorzy ,wojskowi zawodowi, to
      powinno być jawne i ogłoszone na stronie internetowej a nie napuszczanie ludzi
      miast na wieś i odwrotnie.Dlatego to powinno być uregulowane kompleksowo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka