Były obfite opady, ale okazuje się że na osiedlu jest wiele
niedociągnięć spowodowanych niechlujstwem ekip stawiających bloki, a
moze to mennica kupowała wszystko z odrzutów?
Odpadające kafelki na klatkach, na balkonach, źle osadzone okna,
grzyb, a teraz rynny, woda lała się na wskroś przez daszki, przez
łączenia rynien... że nie wspomne już o tworzących się mega kałużach.
Zafundujmy se monitoring i strefe zamieszkania, wymieńmy kotom
piasek w piaskownicach - to jest naprawde ważne!